W starciu na szczycie, stanowiącym zakończenie dzisiejszych rozgrywek Ultraligi, Rogue Esports Club podjęło Esports Performance Center. Po bardzo jednostronnej rywalizacji, akademia ekipy z LEC odnotowała siódme zwycięstwo w lidze.

Rogue Esports Club

Korea, Republic of Profit ‒ Kennen
Poland Inspired ‒ Sejuani
Sweden Larssen ‒ Irelia
Poland Woolite ‒ Ezreal
Poland Raxxo ‒ Morgana

vs.

Esports Performance Center

Vladimir ‒ Agresivoo Poland
Zac ‒ Cinkrof Poland
Urgot ‒ Matislaw Poland
Kai'Sa ‒ Lucker Poland
Braum ‒ Erdote Poland

Gra rozpoczęła się dość spokojnie – żadna z drużyn nie chciała inicjować pierwszej walki przed uzyskaniem dostępu do umiejętności specjalnych swoich postaci, dlatego przez pierwsze kilka minut nie oglądaliśmy praktycznie akcji. Obraz ten postanowiło jako pierwsze odmienić Esports Performance Center, a dokładniej Matislaw oraz Cinkrof, którzy próbowali zasadzić się na wysuniętego Larssena. Na nieszczęście kibiców polskiej formacji, Szwed stanowił jedynie przynętę – w polu widzenia graczy EPC momentalnie pojawił się Inspired. Z pomocą dżunglera, midlaner Rogue Esports Club zdobył podwójne zabójstwo, a spóźnionego do akcji Erdote wyeliminował dodatkowo Profit. Dzięki temu, akademia ekipy z LEC dość łatwo przejęła kontrolę nad Summoner's Rift.

W kolejnych minutach obserwować mogliśmy istne załamanie się domku z kart zbudowanego przez podopiecznych Adriana Widery – defensywa Esports Performance Center przeciekała w każdym miejscu. Zawodnicy występujący w barwach EPC upadali jeden za drugim, a Rogue Esports Club rosło coraz bardziej w siłę. Przez 27 minut tego nierównego starcia, na konto Matislawa i spółki wpadł jedynie Piekielny Smok, zaś reprezentanci amerykańskiego giganta pochwalić się mogli aż 19 zabójstwami bez własnej śmierci.