K1CK Neosurf ponownie wygląda jak zespół, który dostarczał nam powodów do dumy podczas ostatniego European Masters. Puki style i spółka w świetnym stylu pokonali iHG wynikiem 3:0.

Wielu w nich wątpiło po półmetku fazy zasadniczej, jednak trudno się dziwić. Gra K1CK wyglądała miernie, tym bardziej kiedy podkreślimy oczekiwania portugalskiej organizacji. Po dojściu do finału EU Masters oczekuje się jedynie dominacji. Po drugiej stronie ringu znalazło się dzisiaj Illuminar, które także nie radziło sobie przez większość sezonu najlepiej. Pod sam koniec K1CK zaczęło jednak wstawać z kolan i stąd też było uważane za faworyta tej serii. Jak się okazało, oczekiwania pokryły się z rzeczywistością.

Już od pierwszych minut pierwszej rozgrywki na Summoner's Rift to podopieczni delorda prowadzili w tańcu. Głównym konstruktorem przewagi K1CK był Shlatan, któremu ponownie przyszło grać na swoim renomowanym Lee Sinie. Kluczowy okazał się on chwilę po przekroczeniu 20. minuty. Pierw swoim ultimate wykopał jednego z głównych carry rywali, co umożliwiło jego ekipie zebranie Nashora. Następnie wykopał Tabasko z jamy smoka, uniemożliwiając mu jego kradzież. Ze zdobytymi cennymi błogosławieństwami nie było mocnych na K1CK, które prędko zdobyło nexusa po raz pierwszy.

Pierwsza krew w drugiej rozgrywce wpadła na konto iBo, który wraz ze Shlatanem sprawiał prawdziwy koszmar swojemu rywalowi z linii. Górna alejka okazała się być epicentrum akcji przez pierwszy kwadrans, w którym to ponownie K1CK udało się wyjść na prowadzenie. Przejawiało się ono głównie w iBo oraz Shlatanie, którzy dzięki eliminacjom i większej ilości wyeliminowanych minionów posiadali odrobinę więcej złota. Punktem kulminacyjnym ponownie okazały się walki w okolicach 20. minuty, w których to mierne ustawienie zawodników Illuminar Gaming sprawiły, że byli oni wystawieni jak na talerzu rekinom na pożarcie. Dwa w ten sposób wygrane teamfighty i K1CK posiadało już znaczną przewagę jak i buffa Barona i duszę smoka. Krótko po tym, prowadzenie Matislawa i spółki wzrosło do wyniku 2-0.

Architektem pierwszej eliminacji w trzeciej rozgrywce ponownie był Shlatan, który odwiedził górną alejkę i zgładził Melonika. Gracz górnej alejki iHG miał masę powodów do narzekania, na przykład skupienie rywali na jego osobie. Po tej małej akcji na Summoner's Rift było dosyć cicho, a wynik 2:1 na tablicy eliminacji utrzymywał się przez kolejny kwadrans. Co więcej, przeważająca liczba smoków na koncie Illuminar posuwała do tezy, że to w końcu ekipa Tabasko jest na prowadzeniu. To zmieniło się po pierwszej drużynowej walce na środkowej alei. Może i w samym złocie K1CK nie zyskało jakiejś ogromnej przewagi, aczkolwiek prędkim wyeliminowaniem trzech rywali pokazało, że ma lepszą kompozycję na obecny moment. Konstruktywnie wygrywane kolejne bójki po raz trzeci i ostatni zrujnowały bazę Illuminar, kończą ich nadzieję o European Masters.

Alior Bank Ultraliga powraca już w najbliższy wtorek. Poznamy wtedy pierwszego finalistę obecnego sezonu rozgrywek, wszak w półfinale drabinki wygranych zmierzą się AGO ROGUE oraz 7more7 Pompa Team. Start o godzinie 17:00, a transmisja tradycyjnie na kanale Polsat Games.