W poprzednim tygodniu Evil Geniuses Academy pokazało różne oblicza. Mystiques i spółka zremisowali dwa mecze, jednak pojedyncze gry mocno się różniły i zabrakło stabilności. To dotyczy również gry indywidualnej zawodników, gdyż ta się wahała.

W poprzednim tygodniu EG.A najpierw zmierzyło się akademią Golden Guardians. Tam bardzo słabą serię zagrał polski wspierający na Nautilusie, ponieważ nie trafiał umiejętności oraz dawał się wyłapywać. Natomiast na pierwszej mapie świetnie grała reszta składu. Tony Top gromił Jayce'em na górnej alei, a jojopyun pokazał świetną Lulu na środku. Za to w walkach drużynowych różnicę robił grający Samirą TeamLuke i po 29 minutach geniusze zła sięgnęli po zwycięstwo. Gorzej poszło w drugiej grze, w której solowe alejki Evil Geniuses Academy nagle odstawały od rywali. GG to wykorzystało i nie wypuściło wygranej z rąk.

Dużo trudniejszym przeciwnikiem miało być Team Liquid Academy. Jednak pierwsza mapa była dość łatwa dla EG.A. Zwłaszcza TeamLuke z Mystiques dominowali. Dolna alejka geniuszy zła zabijała przeciwników w akcjach dwóch na dwóch. Natomiast w walkach drużynowych była nie do zatrzymania. Niestety znów gorzej poszło w drugiej grze, w której operujący Akali Jenkins pokazał, dlaczego warto na niego stawiać, TL.A z łatwością zwyciężyło. Evil Geniuses Academy prezentuje nierówną formę, aczkolwiek z pewnością potrafi grać w League of Legends, a to jest klucz do sukcesu.

Evil Geniuses  zajmuje aktualnie czwarte miejsce w lidze akademii z rekordem 5-3. Liderem jest 100 Thieves z siedmioma zwycięstwami na koncie. Za to ex aequo na drugiej pozycji plasują się Cloud9 oraz Team Liquid. Już dziś o 22:00 ekipa Mystiquesa zmierzy się C9, więc szykuje się ciężkie i pewnie zacięte starcie. Za to luźniej może być jutro o północy, gdyż EG podejmie przedostatnie w tabeli CLG.