Adam zadebiutował w tym sezonie w lidze regionalnej i od razu wygrał LFL oraz EUM. Teraz dołącza do Fnatic i zadebiutuje w LEC, a celem będzie oczywiście awans na mistrzostwa świata.

Wszelkie plotki wskazywały, że Adam „Adam⁠” Maanane ma dołączyć do Fnatic i tak też się stało. Historia francuskiego toplanera jest niesamowita, gdyż jeszcze w grudniu zajął drugie miejsce na turnieju Mastercard Nexus Tournament, gdzie grali sami amatorzy. Natomiast główną i jedyną nagrodą był showmatch z G2 Esports. Poza tym pograł w paru amatorskim turniejach i był wysoko w kolejce rankingowej. Natomiast w tym roku wszedł z buta i zaczął ogrywać najlepszych na poziomie ERL. Wraz z Karmine Corp zmiażdżył rywali w LFL i w świetnym stylu zwyciężył EU Masters. A teraz ma przed sobą ciężkie wyzwanie, gdyż dołącza do drużyny będącej w sporym kryzysie formy.

Fnatic ma za sobą najsłabszy split w historii, ponieważ odpadło już w drugiej rundzie play-off, a w fazie zasadniczej również nie było lepiej. Także zmiany były czymś, co musieliśmy zobaczyć, ponieważ dla takiej legendy 5 miejsce w LEC jest fatalnym wynikiem. Poza tym, że do ekipy pomarańczowym doszedł Adam, to najprawdopodobniej na jungli zagra Bwipo. Jest to dość odważny ruch, ale ja się z niego cieszę, gdyż idę z powiedzeniem „kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana⁠”. Dla FNC gorzej już być nie może, a nawet jeśli lato jeszcze nie wyjdzie, to będą się starali ograć na przyszły rok i w nim wrócić na szczyt.

Oczywiście z tym wiąże się również odejście Selfmade'a. W kuluarach mówi się, że wraz z Liderem ma dołączyć do Team Vitality, więc pszczółki mogą wskoczyć do grona faworytów na letni split LEC. Jak wyjdą oficjalne informacje odnośnie do tego transferu, jak i innych, to znajdziecie je na naszej stronie.