Wczoraj byliśmy świadkami niespodziewanie całkiem równej serii pomiędzy RNG, a DFM. A także sensacyjnego zwycięstwa Evil Geniuses nad MAD Lions. Natomiast zachowanie Inspired'a wzbudziło w społeczności pewien niesmak.

Thrashtalk w sporcie oraz w esporcie od paru lat jest już czymś naturalnym. Wielokrotnie widzieliśmy potyczki słowne organizacji na mediach społecznościowych. W Europie głównie z udziałem G2 Esports oraz Fnatic, a w Polsce swego czasu najbardziej popularne były przepychanki między Illuminar Gaming, a Pompa Team. Natomiast naturalną rzeczą jest również thrashtalk pojedynczych zawodników. Ten potrafi często nakręcić atmosferę i zachęcić widzów do śledzenia, kto wygra, co jest w porządku, oczywiście z umiarem. Jednak większość społeczności słusznie uważa, że przepychanki słowne mogą zaistnieć przed mecze, ale po spotkaniu są już nie na miejscu.

Takie zaś nastąpiły wczoraj ze strony Inspired'a. Polak wcześniej w mediach społecznościowych był spokojny. Podobnie z resztą zawodnicy MAD Lions, z których tylko UNF0RGIVEN pisał, że zestompuje dziś NA. Największy thrashtalk zaś leciał od Jankos'a, który miał nadzieję na to, że EG przegra kolejne spotkania z europejskim drużynami. Tym bardziej dziwi zachowanie Ispired'a, który nie rewanżował się na Jankosie, a na Lwach. Leśnik zaraz po meczu z uśmiechem zaczął machać na pożegnanie zawodnikom MAD Lions. Natomiast w wywiadzie pomeczowym wspomniał, że szanuje Elyoye i wiedział, że ten dobrze zagra, aczkolwiek musiał dziś grać z czterema botami. Ponadto napisał na swoim twitterze, że na Team Vitality grałoby się ciężej.

Reakcje LoL'owej społeczności były zaś różne. Niektórzy mówili o złomowaniu przeciwników i o świetnych pociskach. Inni zaś, a zwłaszcza Hiszpanie wspominali o głupim i chamskim zachowaniu, a także pisali, że mają nadzieję, że Flakked odpowiednio się zrewanżuje, gdyż EG gra z G2 w grupie. Natomiast dużo osób wspomina po prostu o tym, że po meczu profesjonaliści powinni zachować szacunek do swoich rywali. Z tym zaś myślę, że ciężko się nie zgodzić. To oczywiście nie jest bardzo złe zachowanie. Jednak po tak jednostronnej rozgrywce nie powinno się dobijać leżącego. Jeszcze rozumiem wbijanie szpileczek w internecie, ale na żywo można się powstrzymać. Natomiast i tak mam nadzieję, że dalej będzie mu dobrze szło na Mistrzostwach Świata.