Przez ostatnie dwa tygodnie T1 nie przegrało ani jednej mapy. Jednak najważniejsze jest to, w jakim stylu miażdżą inne najmocniejsze zespoły w lidze. DWG KIA i Gen.G były bez szans i teraz ciekawi, czy ktoś jest w stanie zatrzymać Fakera i spółkę.

Pierwsza mapa serii T1 kontra DWG KIA była dość krótka. Z początku stan gry był bardzo wyrównany i obie drużyny były aktywne na mapie. Natomiast kluczowa była sytuacja około 21 minuty przy jamie Barona. W niej znakomicie pozycjonowali się Gumayusi i Keria, a ich ekipa po kolei eliminowała każdego rywala i wzięła potwora. Następnie byliśmy już świadkami skutecznego domykania rozgrywki.

Dużo dłużej trwała druga mapa, chociaż była znacznie spokojniejsza. T1 przez większość czasu miało kontrolę nad tym, co się dzieje. Jednak chwilę grozy przeżyli fani po tym, jak Canyon ukradł starszego smoka. Mimo to T1 wygrało walkę drużynową, dzięki zadającemu masę obrażeń Gumayusiemu. To właśnie strzelec dostał nagrodę MVP tej mapy, a na poprzedniej tytuł zgarnął Keria.

Jeszcze większą dominację zobaczyliśmy w serii T1 kontra Gen.G. Choć warto wspomnieć, że niestety GEN było zmuszone grać z rezerwowym strzelcem. Na obu mapach kluczowymi postaciami byli Zeus i Faker. Toplaner formacji grał dwa razy Jaycem, a legendarny środkowy pokazał się LeBlanc i Ryzem. Pierwsza odsłona spotkania trwała zaledwie 32 minuty i T1 od początku do końca miażdżyło przeciwników. Za to trochę równiejsza była druga mapa, gdyż GEN miało dobry start rozgrywki. Kluczowa dla losów rozgrywki niestety nie była wielka walka drużynowa, a pojedyncze wyłapania. T1 wygrało po 36 minutach.

Poza tym T1 zwyciężyło 2-0 z Hanwha Life Esports i z KT Rolster. Faker i spółka mają aktualnie bilans 14-0 w seriach i 28-5 w mapach. W piątek o 9:00 zmierzą się z Kwangdong Freecs (6-8), a w niedzielę o tej samej godzinie zagrają z Fredit BRION (6-8). Drugie miejsce w tabeli zajmuje aktualnie Gen.G z wynikiem 11-3. A na kolejnych dwóch pozycjach plasują się DWG KIA i DRX z dziewięcioma triumfami na koncie.