Dwa tygodnie temu pisałem o zaskoczeniach i rozczarowaniach na początku letniego splitu LEC. Jednak od tego czasu sporo się wydarzyło, a w tym tygodniu byliśmy świadkami mnóstwa zaskoczeń.

Liderami tabeli na półmetku letniego splitu LEC są Rogue oraz Misfits Premier z rekordami 7-2. Łotrzyki aktualnie mają cztery zwycięstwa z rzędu i wyglądają najlepiej. Radzą sobie znakomicie i na te gorsze i na te lepsze drużyny. A poza tym, że jak mają przewagę, to zawsze wygrywają, nie raz udowodnili, że potrafią też comebackować. Podobnie jest u Vandera i spółki, gdyż wczoraj byli na bardzo straconej pozycji w meczu na G2, a i tak znaleźli sposób na wygraną. Jednak dzień wcześniej w spotkaniu na MAD Lions byli bez szans, więc zdarzają im się gorsze mecze.

Pozytywnymi zaskoczeniami tego tygodnia są Astralis oraz Excel Esports. Obie formacje przed sezonem były stawiane we wszelkich rankingach poza czołową siódemką LEC. Tymczasem wygrały dwa mecze w tym tygodniu i to na niezłe ekipy. AST zestompowało Team Vitality, a na drugi dzień zwyciężyło z Schalke po comebacku. Najlepiej w ekipie prezentuje się WhiteKnight, jednak ostatnio nawet promisq gra lepiej. Natomiast Excel Esports także wygrało z Team Vitality, aczkolwiek dzień wcześniej z G2 Esports. W obu grach świetnie zaprezentowali się debiutujący Holendrzy. Markoon i Advienne zdecydowanie są na poziomie LEC.

Lekkim rozczarowaniem jest Team Vitality. Selfmade i spółka są najbardziej losową drużyną w lidze. Raz potrafią w świetnym stylu zdeklasować przeciwnika, ale gdy początek gry pójdzie nieco gorzej, to potrafi się wszystko posypać. Natomiast największą porażką ostatnich dwóch tygodni w LEC zdecydowanie jest G2 Esports. Jankos i spółka przegrali cztery mecze z rzędu. Zdarza się to najlepszym, aczkolwiek nie w takim stylu. G2 przegrało w tym tygodniu na Excel Esports w nowym, świeżym składzie. Wunder i Caps w wielu meczach odstają od innych zawodników, a ilość błędów, jakie popełnia legendarny zespół oraz ta bezradność jest porażająca.

Z pozostałych ekip MAD Lions i Fnatic powinno na spokojnie awansować do fazy pucharowej. Za to po Schalke 04 i SK Gaming za wiele bym się nie spodziewał. W następnej kolejce prawie każdy mecz może być hitem, więc warto oglądać.