Za nami kapitalny dzień LEC. Sensacje, dramaturgia, emocje sięgające zenitu i znakomite spotkania, to wszystko zobaczyliśmy dzisiejszego wieczoru. Liderami tabeli głównej europejskiej ligi są Misfits Gaming oraz Rogue.

Team Vitality 0-1 Excel Esports (MVP: Markoon)

Renekton / Viego / Akali / Varus Leona – Gwen / Lee Sin / Twisted Fate / Draven / Galio

Początek gry był bardzo dobry dla XL. Kryze dominował w farmie na górnej alei, a Markoon obrał znacznie lepszą ścieżkę od Selfmade'a. Przewagę miał również botlane brytyjskiej formacji, a XL grało wokół nie i słusznie, gdyż Draven w późniejszych etapach gry potrafi być bestią. Jednak pierwsze walki drużynowe były bardzo wyrównane i poza zabójstwami, nic z nich nie wychodziło. Z drugiej strony Excel dzięki dobrym rotacjom, skutecznie powiększało przewagę w sztukach złota. W kluczowych sytuacjach to właśnie Patrik był bohaterem, ponieważ zadawał masę obrażeń. Natomiast Markoon i Advienna znajdywali świetne inicjacje i Excel Esports wygrało po 34-minutowej rozgrywce.

Schalke 04 0-1 Astralis (MVP: WhiteKnight)

Viego / Volibear / Ryze / Tristana / Zilean – Lee Sin / Gragas / Lucian / Ezreal / Braum

Druga gra dzisiejszego wieczoru była jeszcze bardziej zacięta. Z początku prowadziło S04, dzięki dobrym wyłapaniom rywali. Jednak w pierwszej walce drużynowej świetnie wszedł WhiteKnight i sytuacja się wyrównała. Natomiast po 20 minucie lepiej zaczęło wyglądać Schalke i zwyciężało w walkach. Później kluczowe były wejścia wspomnianego fińskiego toplanera, dzięki którym Astralis poszło po wygraną.

SK Gaming 0-1 Fnatic (MVP: Hyllisang)

Gwen / Viego / Sylas / Kai'Sa / Pyke – Jayce / Lee Sin / Ryze / Tristana / Braum

Rozgrywka rozpoczęła się bardzo dobrze dla Fnatic. Kilka świetnych zejść znalazł Bwipo, dzięki czemu na jungli i środku FNC miało wielką przewagę. Natomiast później nie było już co zbierać, pomarańczowi pewnie poszli po zwycięstwo w tym spotkaniu. Genialne inicjacje znajdywał Hyllisang i to właśnie bułgarski wspierający dostał nagrodę MVP.

Misfits Gaming 1-0 G2 Esports (MVP: Kobbe)

Sett / Lee Sin / Syndra / Kai'Sa / Alistar – Dr. Mundo / Diana / Lucian / Tristana / Leona

Gra znakomicie zaczęła się dla Misfits. Już w trzeciej minucie Razork pojawił się na środkowej alei, a Vetheo zgarnął pierwszą krew. Następnie hiszpański jungler dalej dominował na mapie i raz prawie wysolował Jankosa, a potem udało mu się zabić Capsa. Jednak G2 nie próżnowało, a na środkową aleję dwa razy zszedł Mikyx i dzięki niemu Caps wyeliminował dwóch przeciwników. Do tego dwa pierwsze smoki również trafiły w ręce samurajów. Po tym w walce drużynowej przy Heroldzie wygrała ekipa Rekklesa, wychodząc na prowadzenie dwoma tysiącami sztuk złota.

Następnie gra lekko się uspokoiła, ale G2 powiększało swoje prowadzenie i zgarnęło trzeciego smoka. Kluczowe było wyłapanie Razorka przez Jankosa, gdyż po tym G2 poszło na Barona i z łatwością go wzięło. MSF nie potrafiło już znaleźć żadnej odpowiedzi na agresję rywali. Za to Samuraje na spokojnie niszczyły wieże oraz zgarnęły duszę górskiego smoka. Potem G2 Esports znacznie przybliżyło się do zwycięstwa, aczkolwiek to, co się wydarzyło, zaskoczyło wszystkich. Misfits Gaming zaczęło starszego smoka, a G2 się na niego spóźniło. Natomiast Kobbe i spółka wbili się w rywali i ich wysadzili, a po tym poszli po nexus. Nie chciałbym być teraz w skórze zawodników G2 Esports, ponieważ zthrowować taką grę w takiej sytuacji, to straszna sprawa.

MAD Lions 0-1 Rogue (MVP: Larssen)

Camille / Lee Sin / Akali / Ezreal / Alistar – Nocturne / Volibear / Orianna / Kalista / Galio

Z początku świetnie grało MAD Lions. Dwie eliminacje na dolnej alei zgarnął Carzzy, a zejścia tam miał Elyoya. Jednak Rogue odpowiadało presją na górnej alei oraz smokami i już 26 minucie zgarnęło duszę oceanicznego smoka. Natomiast walki drużynowe wyglądały różnie, raz jedni, a raz drudzy przeważali. Kluczowa była ta przy drugim starszym smoku w 39 minucie. W niej genialną umiejętność specjalną rzucił Larssen, a RGE poszło po nexus, aczkolwiek go nie zniszczyło. Carzzy zabił dwóch przeciwników, a MAD powstrzymało rywali. Za to chwilę później Nashora wziął Larssen i to już oznaczało triumf Rogue w 42 minucie.