Już od jutra z samego rana będzie można oglądać azjatyckie Rift Rivals prosto z Jangchung Areny w Seulu.

Format Rift Rivals praktycznie pozostaje taki sam jak w poprzednim roku. Jedyną różnicą jest to, że region LMS jest połączony z regionem wietnamskim. Jest to najprawdopodobniej spowodowane sukcesami, jakie ostatnio odnoszą zespoły z Wietnamu na scenie międzynarodowej. Koniec końców, to Phong Vũ Buffalo pokonało dwa razy G2 Esports w fazie grupowej MSI w Maju. Dzięki danej fuzji regionów, LMS-VCS reprezentować będą po dwie ekipy z obu lig. Z tajwańskiego League Master Series ujrzymy dobrze już znane na całym globie Flash Wolves i MAD Team. Z Wietnamu zobaczymy dobrze już nam znaną formacje Dashing Buffalo(do jeszcze niedawna Phong Vũ Buffalo), i EVOS Esports. Owe cztery drużyny będą starały się udowodnić całemu światu, że są w stanie osiągnąć sukces, a czasy życia w cieniu LPL i LCK to już przeszłość.

Pozytywny wynik regionu LMS-VCS byłby jednak zaskoczeniem i czymś niespodziewanym. Zwłaszcza, kiedy spojrzymy na reprezentantów pozostałych dwóch regionów. Przyglądając się chińskiemu LPL, trudno dostrzec jakichś znanych graczy, bądź też znane marki. Wyjątkiem jest pierwsza ekipa z regionu, czyli zeszłoroczni mistrzowie świata, Invictus Gaming. Pozostała trójka to Top Esports, JD Gaming i FunPlus Phoenix, w których znajdziemy między innymi takich weteranów jak imp. Brak renomowanych nazwisk nie powinien jednak usypiać konkurencji. Chiny to region, wychowujący zawodników, którzy potem zapisywali się na kartach historii. Jest on zatem w stanie osiągnąć sukces na tegorocznym Rift Rivals.

Trudno jednak nie stwierdzić, że najsilniejszym regionem który przyjdzie nam zobaczyć w Seulu, będzie region gospodarzy. Cztery zespoły które będą brały udział w rywalizacji w Jangchung Arenie, to SK Telecom T1, Griffin, Kingzone DragonX i DAMWON Gaming. Każdy z nich ma dobry powód, żeby dać z siebie wszystko, co w rezultacie przyniesie sporo emocji i dobre widowisko. SKT będzie starało się udowodnić, że wciąż może rywalizować międzynarodowo. Pełne weteranów Kingzone będzie chciało pokazać, że należy do koreańskiej czołówki. Za to takie formacje, jak wybuchowe DAMWON, czy młodziutkie Griffin, będą po prostu próbować swoich sił przeciwko rywalom z innych części Azji.  Dla młodych graczy, będzie to doświadczenie, które na pewno ich wzmocni, zwłaszcza przed zbliżającymi się mistrzostwami świata.

Transmisje będzie można zobaczyć między innymi na kanale LCK. Start rozgrywek o godzinie 9:00 czasu polskiego.