Przedwczoraj Axolotl ogłosiło swój skład na następny split ligi włoskiej. Zagrają w nim: Deidara, Ploxy, Afm, Nukes, a środkowym będzie Michał „Roison” Dubiel. Natomiast z nim porozmawialiśmy o przeszłości w innych drużynach, przerwie w karierze oraz celach na letni split.

Michał Rosiak: Dlaczego zdecydowałeś się na przerwę w karierze i w czym tobie pomogła?

Michał „Roison” Dubiel: Na początku nie planowałem tej przerwy, miałem kilka interesujących możliwości, ale kilka z nich nie wypaliło, a ja sam zostałem bez planu dość późno w offseasonie. Stwierdziłem, że lepiej będzie zrobić krótką przerwę i wrócić z nową motywacją i solidnym składem na letni split.

Co sprawiło, że uznałeś, że czas wrócić do profesjonalnej gry?

Myślę, że dłuższa przerwa nie miałaby sensu, a ja sam tęskniłem już za możliwością rywalizacji i pracy z drużyną.

Dlaczego zdecydowałeś się dołączyć do Axolotl?

Uważam, że Axolotl to świetna szansa na powrót i dobre występy najpierw zarówno w lidze, jak i potem na EU Masters. Przekonał mnie mocny skład i solidny coaching staff. Myślę, że mamy potencjał, by zaskoczyć wiele drużyn w ERL.

Jakie są wasze cele na letni split?

Nasz cel jest prosty, najpierw dominacja ligi włoskiej, a potem dobry występ na EUM. Chcemy rywalizować na równi z topowymi drużynami z ERL.

Przenieśmy się do przeszłości. Wcześniej już dwukrotnie grałeś na EU masters. Najpierw w 2018 roku wraz z Szatą Maga. Jak wspominasz czasy w tej drużynie?

Świetnie wspominam te czasy, mieliśmy z chłopakami bardzo dobre relacje, dużo talentu w składzie i czułem, że możemy wiele osiągnąć. Niestety po dobrej fazie play-in potknęliśmy się w grupie, a format 3 map bo1 nie wybaczał błędów.

W 2019 roku dołączyłeś do Origen BCN. Czy był to najlepszy czas twojej kariery?

Tak myślę, Że 2019 rok to najlepszy czas mojej kariery. Udało nam się osiągnąć 2 finały SLO z rzędu, mimo że na początku nikt na nas nie stawiał, a ja sam wiele się nauczyłem od trenera i doświadczonych teammatów.

Jak ci się współpracowało z Szygendą i Zanzarah’em?

Współpraca z Zanzarah'em i Szygendą przebiegała kapitalnie, dogadywaliśmy się zarówno na rifcie, jak i poza nim. Czułem, że cały czas się polepszamy indywidualnie i drużynowo.

W wiosennym splicie w OGB na piątej mapie finału miał miejsce pamiętny base race, przy którym widać było niezdecydowanie (Link). Czy pamiętasz, jak wyglądała wtedy wasza komunikacja? Jak to przeżywałeś?

Tak to był szalony moment, wróciliśmy z niesamowitego deficyty i do wygranej brakowało nam paru sekund. Tak naprawdę podczas ostatnich minut rozgrywki fani dopingowali tak głośno, że praktycznie nie słyszałem swoich teammatów, to był totalny chaos.

Latem mimo kolejnego wicemistrzostwa awansowaliście na EU Masters. Tam jednak nie poszło po waszej myśli, czy przeszkodziło wam zamieszanie związane z przejściem Zanzarah'em do głównego składu Origen?

Tak naprawdę trudno wskazać jeden powód, dlaczego tak słabo wyszedł nam ten turniej, szczególnie po dobrym splicie. Myślę, że nasz meta read nie był tak dobry,jak w lidze, do tego doszedł spory stres i presja, a także fakt, że nie mogliśmy zbyt wiele trenować przed turniejem z powodu przejścia Zanzaraha do głównego składu Origen.

W 2020 roku wróciłeś na polską scenę, gdzie z Piratesports zajęliście 5 miejsce. Jak oceniasz ten split z perspektywy własnej gry i rozwoju?

Mam mieszane uczucia co do mojego epizodu w piratach, na papierze mieliśmy duży potencjał, a ja sam czułem się w formie. Mieliśmy dużo problemów wewnątrz drużyny, zmiana składu zaraz przed play-offami i brak progresu w trakcie sezonu sprawiły, że nie powalczyliśmy w play-offach, a ja sam nie czułem, żeby ten sezon w żaden sposób pomógł mi się rozwinąć.

Na lato wróciłeś na hiszpańską scenę, gdzie na początku było ciężko, ale potem zrobiliście swoistego miracle runa. Co odmieniło waszą grę?

Tak początki w Team Queso były trudne, po pierwszych kolejkach gdzie nic nie grało drużyna zdecydowała o zmianach w coaching staffie. Dołączenie Tasza było strzałem w dziesiątkę, poprawił on zarówno nasz gameplay, jak i stronę mentalną. Po paru wygranych z rzędu czuliśmy się jak nowa drużyna i udało nam się skończyć sezon regularny na 4 miejscu, co jest super wynikiem, zwłaszcza patrząc na nasz tragiczny start.

Poza wspomnianymi epizodem grałeś jeszcze w wielu organizacjach. W której miałeś najlepsze warunki?

Miałem okazje zagrać w wielu dobrych organizacjach, ale gdybym miał wskazać jedną byłoby to pewnie OGB. Dobre warunki dla graczy, coaching staff, a także dodatkowe możliwości związane z byciem akademią drużyny LEC sprawiły, że bardzo dobrze wspominam spędzony tam rok.

Powracając do teraźniejszości w Axolotl, wybieracie się do gaming house'u? Jak to będzie wyglądało?

Nie jesteśmy obecnie w gaming house, ale planujemy kilka bootcampów przed play-offami, a potem także, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem przed EUM.

Jakie są twoje indywidualne cele na przyszłe miesiące?

Chcę wrócić z przytupem, zdominować nową dla siebie ligę włoską, a potem pokazać, że dalej mogę rywalizować z najlepszymi graczami poza LEC w Europie.

Czy wierzysz w to, że możesz jeszcze zagrać w LEC?

Tak, dalej w to wierzę, w esporcie wszystko zmienia się tak szybko, jeden świetny split i możesz być w centrum uwagi drużyn z LEC.

Na koniec luźniejsze pytania: Jak myślisz, kto wygra MSI 2021? Komu kibicujesz?

Chciałbym, żeby Mad lions powtórzyło sukces G2 i wygrało, ale myślę, że to DWG wróci do Korei Południowej jako mistrz MSI.