G2 Esports nie podołało! Rogue pokonuje wielokrotnych mistrzów Europy w bezpośrednim pojedynku o awans do finałów LEC.

Ekipa Marcina „Jankosa” Jankowskiego od samego początku playoffów nie pokazywała się z najlepszej strony. Pomimo pierwszego miejsca w rozgrywkach zasadniczych, faza pucharowa rozpoczęła się od niepewnego zwycięstwa przeciwko Schalke 04. Wówczas „Samurajowie” potrzebowali aż pięciu map, aby wywalczyć awans do kolejnej rundy.

Pierwsza porażka ekipy zrzeszonej w organizacji Ocelote’a nadeszła w meczu przeciwko MAD Lions. Podopieczni Jamesa „Maca” MacCormacka znaleźli się w półfinale za sprawą pokonania Rogue, a wkrótce swój wyczyn powtórzyli przeciwko G2 Esports. Oba spotkania zakończyły się wynikiem 3-1, a co za tym idzie, zmusiły Capsa i spółkę do dalszej rywalizacji w drabince przegranych.

G2 Esports ponownie stanęło przed szansą na wejście do finału. Na ich drodze stanęło tym razem Rogue. Na Summoner’s Rift przyszło nam zatem podziwiać rywalizację z udziałem trzech Polaków – Jankosa, Inspireda oraz Trymbiego. Pojedynek zespołów z czołówki tabeli wyników rozgrywek zasadniczych rozpoczął się od triumfu ekipy Rekklesa.

Pojedynczy punkt na koncie dotychczasowych mistrzów stanowił jednak punkt przełomowy. „Łotrzyki” na kolejnych odsłonach starcia wcieliły się w rolę lidera, który nadał tempo rozgrywek. Wspominany stan utrzymał się przez kolejne trzy mapy, które jedna po drugiej zasilały konto Rogue. Ostatecznie stało się jasne, że Jankos wraz z kolegami będą musieli pogodzić się z drugą przegraną serią z rzędu.

Finał wiosennej odsłony LEC odbędzie się już jutro o 17:00. Wówczas gracze Rogue staną w szranki z MAD Lions. Będzie to nie tylko okazja do rewanżu za pierwszy mecz playoffów, lecz także nowy mistrz od przeszło siedmiu lat.