Rywalizacja między Ameryką i Europą nabiera rumieńców. Punkt dla rywali zza Atlantyku zapisało tym razem Cloud9, które gładko rozprawiło się z Fnatic.

Fnatic

France sOAZ – Galio
Denmark Broxah – Lee Sin
Denmark Caps – Orianna
Sweden Rekkles – Twitch
Denmark Jesiz – Thresh

vs.

Cloud9

Renekton – Ray Korea, Republic of
Gragas – Contractz United States
LeBlanc – Jensen Denmark
Caitlyn – Sneaky United States
Blitzcrank – Smoothie Canada

Cloud9 pokazało, że jest doskonale przygotowane do tego meczu już w fazie draftu, wykluczając cenionego przez Fnatic Kennena. Szwedzki strzelec zmuszony był do wybrania innej postaci, co znacząco zmieniło plany europejskiej formacji na to spotkanie.

Pierwszy cios trafił w byłych wicemistrzów Świata błyskawicznie – przechadzka Smoothiego w kierunku środkowej alei zapewniła Cloud9 szybkie zabójstwo. sOAZ wyraźnie chciał pozostać solidarny ze swoim duńskim midlanerem, gdyż Francuz teleportował się i popełnił samobójstwo, atakując trzech przeciwników. Ta sytuacja nie była dobrym zwiastunem dla europejskiej ekipy.

W środkowych fazach gry, amerykańska drużyna prezentowała się znacznie korzystniej – zawodnicy Cloud9 lepiej rotowali po mapie i podejmowali mądre decyzje, które przyczyniły się do powiększania uzyskanej na początku gry przewagi. Wyjątkowo błyszczał Jensen – grający „w kratkę” Duńczyk regularnie ogrywał swojego młodszego rodaka, co skutecznie nakładało presję na całe Fnatic. Europejskiej formacji udało się zniszczyć jedynie trzy wieże C9, nie zgarniając przez całą grę ani jednego ważniejszego objective’a. Oblężenia zakładane przez kompozycję Amerykanów zostały wzmocnione przez trzy zdobyte smoki, które pomagały Caitlyn na szybkie przepychanie alejek.

Postawione w ciężkiej sytuacji Fnatic próbowało podjąć walkę z agresorem, lecz po wygranej walce drużynowej, ekipie nie udało się zdobyć nic wartościowego, a Cloud9 po chwili powróciło do sprawdzonego planu na rozgrywkę. Pobłogosławieni przez Barona Nashora Amerykanie błyskawicznie rozprawili się z całą drużyną Fnatic, a następnie zniszczyli najważniejszy budynek ich bazy.

Dzięki temu zwycięstwu, Cloud9 zapisało się na liście wygranych pierwszego dnia Niebieskiego Rift Rivals i dołączyło do TSM w walce o możliwość reprezentowania regionu Północnej Ameryki w Wielkim Finale turnieju.

Już za chwilę rozpocznie się ostatnie spotkanie dzisiejszego wieczoru – Team Solo Mid podejmie wicemistrzów Europy – formację Unicorns of Love. Mecz ten transmitowany jest przez Damiana „Nervarien” Ziaję na jego kanale w serwisie Twitch.tv.