Ostatnie spotkanie pierwszego dnia czerwonej dywizji Rift Rivals miało przynieść wiele emocji. Nemesis ekipy mistrzów Świata, Flash Wolves, nie zdołali jednak utrzymać poziomu prezentowanego przez SK Telecom T1 i odniosło porażkę podczas debiutu w turnieju.

SK Telecom T1

Korea, Republic of Huni – Jax
Korea, Republic of Peanut – Elise
Korea, Republic of Faker – Taliyah
Korea, Republic of Bang – Kalista
Korea, Republic of Wolf – Rakan

vs.

Flash Wolves

Rumble – MMD Taiwan, Province of China
Rek'Sai – Karsa Taiwan, Province of China
LeBlanc – Maple Taiwan, Province of China
Ashe – Betty Taiwan, Province of China
Tahm Kench – SwordArt Taiwan, Province of China

Podobnie jak ahq, również SK Telecom T1 wykazało preferencję kompozycji opartej na mobilności jaką zapewnia Taliyah. Obie boczne linie koreańskiej ekipy posiadały duży potencjał na stwarzanie groźnych sytuacji, co zapowiadało bardzo wybuchowe spotkanie. Flash Wolves próbowało zastopować nieco zapędy mistrzów Świata wybierając Tahm Kencha, który ratował cele agresji SKT T1.

Lecz to nie reprezentanci LCK przelali pierwszą krew na mapie – świetny teleport MMD sprowokował walkę trzech na dwóch, z której zwycięsko wyszli zawodnicy FW. Na ich nieszczęście, bardzo aktywny był Peanut, który swoją Elise zdominował Karsę w lesie. Były gracz ROX Tigers pomógł Huniemu ujarzmić wzmocnionego złotem za pierwsze zabójstwo Rumble’a, dzięki czemu jedno z zagrożeń zostało wyeliminowane. MMD nie potrafił odnaleźć się w tej sytuacji – słabe wymiany podejmowane z Koreańczykiem spowodowały, że zaledwie kilka minut po wpisaniu się na tabelę, Tajwańczyk miał już trzy śmierci na swoim koncie.

Flash Wolves próbowało narzucić jeszcze swój plan na grę przeciwnikom, lecz SK Telecom T1 pokazało, dlaczego koreańskie zaplecze uważane jest za najlepsze na świecie. Świetna gra w ujęciu makrostrategicznym pozwoliła ekipie na zniszczenie pierwszej wieży, a następnie, jakby za jednym ruchem czarodziejskiej różki, wypracować sobie aż sześć tysięcy złota przewagi.

Przedmioty kupione za tę zaliczkę całkowicie przeważyły szalę zwycięstwa na korzyść SKT. Każda kolejan walka kończyła się kompletną  anihilacją Wilków, którzy bezradnie mogli się jedynie przyglądać ruchom Koreańczyków zza szarego ekranu. Mistrzowie Świata nie dopuścili Flash Wolves do głosu – tajwańskiej formacji udało się zdobyć jedynie cztery zabójstwa, a w udziale SK Telecom T1 przypadły wszystkie zniszczone wieże oraz pokonane smoki. Ostatnia walka zainicjowana przez Fakera zakończyła męki FW, które swój występ przed rodzimą publicznością rozpoczyna od sromotnej porażki.

Dzięki temu zwycięstwu, Korea wychodzi na samodzielne prowadzenie w klasyfikacji generalnej czerwonej dywizji Rift Rivals. Na drugim miejscu plasują się Chiny z dwoma zwycięstwami oraz taką samą ilością porażek, natomiast występujący w roli gospodarza Tajwan zamyka tabelę z zaledwie jednym triumfem. Rywalizacja wznowiona zostanie jutro już o godzinie 7, gdy do walki stanie Machi E-Sports wraz z MVP.