Występy europejskiej formacji Splyce podczas Rift Rivals zdecydowanie nie cieszą oka sympatyków Starego Kontynentu. Odoamne i spółka po pierwszym dniu zmagań odnotowali dwie porażki – najpierw polegli przeciwko Team Liquid, natomiast wieczór zakończyli przegraną z Echo Fox.

Echo Fox

Korea, Republic of Huni ‒ Ornn
United States Dardoch ‒ Kindred
United States Damonte ‒ Zoe
Canada Altec ‒ Vladimir
United States Adrian ‒ Shen

vs.

Splyce

Dr Mundo ‒ Odoamne Romania
Sejuani ‒ Xerxe Romania
Lucian ‒ Nisqy Belgium
Swain ‒ Kobbe Denmark
Pyke ‒ kaSing United Kingdom

Zmagania w ramach pierwszego dnia tegorocznej odsłony Rift Rivals zwieńczyło spotkanie pomiędzy amerykańskim Echo Fox a europejskim Splyce. Zawodnicy ze Starego Kontynentu z całą pewnością mieli coś do udowodnienia – w poprzednim starciu przeciwko Team Liquid odnieśli sromotną porażkę, a więc tym razem chcieli naprawić swój błąd i dopisać obok nazwy swojej drużyny pierwsze zwycięstwo. Podczas champion selectu zaledwie jedna formacja zdecydowała się na wybór strzelca – w rolę Luciana wcielił się Nisqy.

Z początku podopieczni Petera Duna nie radzilim sobie najgorzej; belgijski zawodnik środkowej alei mógł poszczycić się zdobyciem pierwszej krwi, albowiem to właśnie on we wczesnym etapie rozgrywki pozbawił życia wrogiego leśnika. Odpowiedź ze strony Dardocha nadeszła na górnej alei, gdy ten korzystając z pomocy Huni’ego, dokonał świetnej eliminacji na Odoamne. Została ona jednak przypłacona życiem Koreańczyka.

Kolejnym wartym odnotowania osiągnięciem było zdobycie Cloud Drake’a. Pod względem objectivów także doczekaliśmy się szybkiego wyrównania – ciągu kolejnych chwil w natarciu pozostali reprezentanci Ameryki, którzy dopisali na swoje konto pierwszą zniszczoną w grze fortyfikację. Zrównanie z ziemią kolejnej wieży zapewniło im natomiast przewagę ekonomiczną pomimo deficytu dokonanych zabójstw.

Przez następne minuty drużyny szły łeb w łeb pod względem eliminacji, jednakże „Lisy” wciąż pozostawały w natarciu. Do nich należała inicjatywa działań na mapie, co wyraźnie wskazywała ilość utraconych przez Splyce umocnień. Kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść Alteca i spółki było zdobycie Infernal Drake’a.

Rozgrywka ostatecznie zakończyła się na korzyść drużyny z Ameryki Północnej na chwilę po trzydziestej minucie. Cenne ulepszenie zdobyte poprzez zgładzenie Barona Nashora okazało się niezwykle przydatne w obliczu oblężenia, które zaledwie chwilę później zostało nałożone na bazę zespołu Xerxe.

Kolejne zmagania w ramach tegorocznej odsłony Rift Rivals powrócą już jutro. Wieczór zainicjuje spotkanie pomiędzy Team Liquid i Fnatic, natomiast jego rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21:30. Transmisję z meczów w języku polskim prowadzi Damian „Nervarien” Ziaja na swoim kanale w serwisie Twitch.TV.