W Europie i Ameryce Północnej transfery głównie dotyczą zawodników. Natomiast w ostatnich dwóch dniach w LCK z dwóch gigantów odeszli trenerzy. Stardust i oDin opuszczają swoje formacje.

Son „Stardust” Seok-hee zaczął swoją karierę od bycia asystentem trenera w H2k-Gaming w wiosennym splicie 2017 roku. Za to ten był dla organizacji rozczarowaniem i Koreańczyk zawiesił swoją karierę. Następnie zobaczyliśmy go w tej samej roli w barwach 100 Thieves przez cały 2018 rok. Ten już był lepszy, gdyż amerykańska formacja cały czas była w topce LCS i nawet pojechała na Worldsy, gdzie zajęła trzecie miejsce w grupie D. Warto dodać, że w niej 100T rywalizowało z dwoma finalistami tego turnieju. Potem Stardust odwiedził również ligę latynoską i brazylijską już jako główny trener. Jednak skończyło się tylko na miejscach 2-3 w tych ligach. Natomiast sukcesy Koreańczyk zaczął odnosić na swojej ziemi w barwach T1. W końcu w letnim splicie tego roku udało mu się wprowadzić Fakera i spółkę na mistrzostwa świata. A na nich otarł się o awans do finału, ponieważ jak wiemy T1 przegrało 2-3 z DWG KIA. Teraz Son jest w trakcie szukania drużyny na 2022 rok, a T1 będzie musiało znaleźć zastępcę na jego miejsce.

Podobnie w przypadku Gen.G, gdzie trenerem był Yu „oDin” Yeong-dal. Ten odszedł dzisiaj, aczkolwiek spędził w organizacji dużo więcej niż Stardust w T1. 34-letni Koreańczyk w 2020 roku zajął trzecie miejsce w letnim splicie LCK, po czym awansował do top8 Worldsów. Natomiast rok przebił sukces z ligi, ponieważ wiosną GEN zdobyło wicemistrzostwo Korei Południowej. A na mistrzostwach świata też było lepiej. Koreańska formacja zaprezentowała się bardzo dobrze w fazie grupowej i odpadła dopiero w półfinale, gdzie przegrała 2-3 z EDward Gaming. W tym wypadku też nie wiadomo, gdzie zawędruje oDin, ani kto go zastąpi, ale jest to ciekawy początek zmian w LCK.