Jak poinformowało na swoim Twitterze KING-ZONE DragonX, kontrakty PraYa, GorillI oraz Peanuta nie zostaną przedłużone. Zgodnie z oświadczeniem, decyzja była podjęta za uzgodnieniem zainteresowanych stron.

PraY i GorillA reprezentowali zespół od 2017 roku, kiedy Longzhu Gaming pokusiło się o zbudowanie superdrużyny, która miała podbić koreańską ligę. LZ absolutnie zdominowało letni split 2017, lecz nie potrafiło odnieść sukcesu podczas Mistrzostw Świata. Po tym turnieju, ekipa wzmocniła się dodatkowo o Peanuta, zdruzgotanego porażką, jaką SK Telecom T1 poniosło w finale Worldsów.

W bieżącym roku, KING-ZONE DragonX spadło znacznie z letnią formą – po niesamowicie silnym wiosennym splicie, formacja zdołała zająć zaledwie czwarte miejsce w play-offach ligi, a następnie nie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata. Ten kiepski występ, w połączeniu z bardzo dużą ilością kończących się w Korei kontraktów, spowodował iż do puli wolnych agentów zdecydowali się dołączyć również reprezentanci KZ.

Pray i GorillA występują razem od 2015 roku – dwaj zawodnicy grali wcześniej w barwach tego samego sponsora, NaJin, lecz znajdowali się w dwóch różnych składach. Złączenie tych graczy w jeden duet było niewątpliwie strzałem w dziesiątkę – w barwach Tigers, popularna PrillA walczyła o tytuł najlepszej dolnej alejki świata, zaskakując rywali niecodziennymi rozwiązaniami, jak chociażby Miss Fortune na pozycji wspierającego. Wielce prawdopodobne jest, że ich wartość na rynku transferowym nie będzie najniższa. Należy się raczej również spodziewać, że nie będą chcieli nagle się rozłączać po 4 latach owocnej wspólnej gry.

Peanut stał się objawieniem w barwach ROX Tigers – dżungler imponował inteligencją na Summoner's Rift i niezrównaną umiejętnością czytania mapy. Jego atutem było doskonałe śledzenie przeciwnego leśnika, nawet wtedy, kiedy Tygrysy nie miały dostatecznej wizji. Rozpad składu, który był pewnym numerem 2 w Korei, nie przysłużył się Peanutowi. Dżungler trafił do SK Telecom T1, gdzie jego styl gry nie był kompletnie pożądany – sztab trenerski Goliata LCK nagiął Peanuta do własnych zasad, przez co zawodnik zaliczył najgorszy rok w swojej karierze. W barwach KING-ZONE DragonX, leśnik przeżył niejako renesans, lecz dalej prezentował jedynie ułamek własnej formy. Co ciekawe, mimo iż to Peanut był uznany przez SK Telecom T1 za jedną z przyczyn ubiegłorocznej porażki przeciwko Samsung Galaxy, organizacja ponownie chce pozyskać zawodnika i otwarcie prowadzi z nim negocjacje.