Play-offy w League of Legends Champions Korea powoli dobiegają końca. Za nami ćwierćfinały oraz półfinały. W obu fazach jeden mecz był kompletnym stompem, a w drugim byliśmy świadkami zaciętego starcia.

Faza pucharowa w lidze Korei Południowej wystartowała 23 marca, czyli sześć dni temu, aczkolwiek już dobiega końca. To za sprawą formatu bez drabinki przegranych, który niewątpliwie nie należy do najsprawiedliwszych. Wielu zawodników, trenerów i ekspertów zwraca uwagę, że przez to często o odpadnięciu do finału decyduje forma dnia.

Tak czy inaczej, w meczu otwarcia zapewne na dziesięć gier zawsze wygrałoby DWG KIA. Ekipa Shwomakera była dużo lepsza od Fredit BRION i wygrała 3-0. Każda mapa była od początku kontrolowana przez wicemistrzów świata, a łączny wynik w zabójstwach wyniósł 64 do 20. Zgoła inaczej wyglądała druga seria, gdyż zobaczyliśmy podczas niej aż pięć map. W dodatku każda trwała powyżej 30 minut. A zwycięskie okazało się Kwangdong Freecs. Kiin i spółka zwyciężali po dość jednostronnych grach, a DRX przy swoich triumfach się męczyło.

Podobnie sytuacja wyglądała w półfinałach. W pierwszym starciu T1 rozgromiło 3-0 Kwangdong Freecs. Tak jednostronnej serii w tym roku jeszcze nie było. Na dwóch pierwszych mapach KDF nie potrafiło nic zrobić, a na trzeciej przynajmniej udało im się bronić do 32 minuty. Nagrody MVP map zgarniali Faker i dwukrotnie Keria.

Najlepszą serią był drugi półfinał, ponieważ zobaczyliśmy pełne, pięciomapowe starcie. A na każdej odsłonie coś się działo, aczkolwiek najbardziej sensacyjny był zwrot akcji na ostatniej mapie. DK zagrało znakomitą początkową fazę gry i w pewnym momencie miało przewagę 10 tysięcy sztuk złota i wzmocnienie Nashora na sobie. Wydawałoby się, że czeka ich postawienie kropki nad „i” oraz pewny awans do finału. Wtem podczas walki drużynowej na górnej alei kapitalnie zagrał Chovy, wyłapując dwójkę rywali Ahri. Podobnie było podczas sytuacji przy następnym Baronie. Chovy wysadził Canyona, a Ruler wyczyścił resztę przeciwników. Po tym nagle przewaga DWG KIA stopniała do zera, a Gen.G poszło środkiem po nexus. W finale z pewnością czeka nas świetne spotkanie.