Pierwszy dzień rozgrywek w Polskiej Lidze Esportowej nie obfitował w niespodzianki. Nie znaczy to jednak, że było nudno. Po emocjonujących spotkaniach znamy już pierwszych dwóch półfinalistów.

Tak jak można się było spodziewać, w fazie grupowej nie było mocnych na Komputronik Gaming Scouting Grounds. Ekipa Jakuba „Sinmivaka” Ruckiego zmiotła swoich rywali, ROŁG SKŁAD oraz AVEZ Esports, i jako pierwsza zameldowała się w półfinale. Oprócz niej w fazie pucharowej zobaczymy także wyżej wymienione ROŁG.

Zmagania zainaugurowało starcie AVEZ oraz Together Esports, z którego zwycięsko wyszła ta pierwsza formacja. Nie był to bowiem dobry mecz Together, które co prawda pokazywało momentami, iż potrafi grać dobrego LoL-a, ale wyraźnie widać, iż zespół potrzebuje więcej czasu, aby dobrze przygotować się do rozgrywek na najwyższym poziomie. W drugim spotkaniu wystąpili wspomniane wcześniej Komputronik Gaming SC wraz z ROŁG. Ekipa Pawła „Czekolada” Szczepanika podjęła się trudnego zadania powstrzymania faworyta całych rozgrywek. Trzeba przyznać, że początek wyszedł jej zaskakująco dobrze. ROŁG przez pierwszą fazę meczu było naprawdę aktywne, szczególnie górna oraz środkowa aleja dawały się poznać od jak najlepszej strony. Dopiero niepotrzebna próba zdobycia Barona spowodowała przechylenie szali zwycięstwa na rzecz KG. Niepotrzebna, gdyż RS zdecydowanie nie miało odpowiednich bohaterów, aby zrobić to dostatecznie szybko. Ten błąd kosztował tę drużynę porażkę.

Po pierwszych dwóch spotkaniach przyszła pora na mecz zwycięzców. AVEZ zostało jednak błyskawicznie zmiecione z powierzchni ziemi przez KGSC i musiało czekać na pojedynek decydujący. Zgodnie z przewidywaniami w spotkaniu tym zameldowało się ROŁG SKŁAD. W spotkaniu eliminującym postawił on bardzo twarde warunki Together. W pierwszej rozgrywce ekipa Damiana „Wyska” Adamczyka dosłownie rozszarpała na strzępy swoich przeciwników. Ten pogrom ewidentnie uśpił czujność graczy ROŁG. W przeciwieństwie do nich gracze Together postanowili pójść na całości, a szaleńcze tańce ze strony Bartosza „Satera” Szablińskiego doprowadziły do bardzo wyrównanego meczu, o którego losach zadecydowała jeden jedyny błąd w trzydziestej minucie. Ciekawy i odważny pomysł drużyny Satera na pasywną obronę połączoną z próbą zdobycia bazy przeciwnika przez jednego tylko zawodnika Together miał spore szanse powodzenia. Niemniej na szansach się skończyło – błąd i wdanie się w niepotrzebną walkę skończyło się typowym rajdem na bazę. Wobec przewagi liczebnej zwycięsko, acz tylko odrobinę, wyszło z tego ROŁG.

Gdy już poznaliśmy zarówno pierwszego półfinalistę, jak i pierwszą wyeliminowaną ekipę przyszedł czas na ostatnie tego dnia starcie. W walce o wszystko spotkały się ROŁG oraz AVEZ. Teoretycznie faworytem wydawał się zespół Wyska, rzeczywistość jednak, jak to zwykle bywa, nie okazała się taka prosta. Początek meczu rzeczywiście zwiastował nam łatwe zwycięstwo ROŁG. Pojedynczymi zabójstwami drużyna Czekolada wywalczyła sobie znaczącą przewagę, co jednak nie wyprowadziło Ośmiornic z równowagi. Po raz kolejny byliśmy świadkami cudów, jakich swoim Zedem dokonywał Marcin „bucu” Świec. Epicka kradzież Barona ze strony midlanera AVEZ mocno przedłużyła całe spotkanie, jednak dosyć słabo zagrana Syndra zemściła się w późnej fazie gry, którą to ostatecznie wygrało ROŁG. W drugim starciu po raz kolejny to drużyna Krzysztofa „Kackosa” Kubziakowskiego rozpoczęła lepiej, jednak tym razem Ośmiornice zagrały dużo ostrożniej. Nie popełniając większych błędów, drużyna Patryka „Bolszaka” Jażdżewskiego wygrała, czym doprowadziła do trzeciej mapy. Do ostatniego pojedynku Wysek i spółka przystąpili jednak niesamowicie skoncentrowani. Świetna akcja w trzeciej minucie i wyborna gra przez cały mecz, zwłaszcza ze strony Kamila „xCharma” Lincharda, spowodowały, że to ROŁG jako drugie dołączyło do grona półfinalistów PLE. 

Transmisje z drugiego dnia rozgrywek Polskiej Ligi Esportowej jak i z całego wydarzenia będziemy mogli oglądać na kanale Damiana „Nervariena” Ziaji.