Dzisiaj rozpoczęły się rozgrywki Demacia Cup. Jest to turniej poprzedzający każdy sezon rozgrywek w Chinach. Pula nagród wynosi ponad 120 000 euro, a udział biorą zespoły z LPL i LSPL.

DS Gaming – TeamFighter

Rozgrywki grupy A rozpoczął pojedynek pomiędzy DS Gaming a TeamFighter, które dopiero co wywalczyło sobie awans do LSPL. Tuż przed turniejem skład DS Gaming zasilił znany z występów między innymi w LMQ XiaoWeiXiao. Obie drużyny w duchu Chińskiego League of Legends zdecydowały się na pierwszej mapie zagrać kompozycjami opartymi o bardzo agresywne rotacje we wczesnej fazie gry. Początkowo to DS Gaming, a w szczególności ich jungler HX miał problemy z kontrolowaniem pozycji przeciwników, przez co bardzo łatwo dawał się wyłapywać. Środkowa faza gry należała już do DS Gaming, głównie dzięki bardzo dobremu wykorzystaniu Kleda. Duży wpływ na grę miała także Ahri w rękach XiaoWeiXiao. Oglądając grę dało się zauważyć braki w doświadczeniu drużyny Teamfighter, która pomimo całkiem dobrego poziomu umiejętności indywidualnych, przegrywała wymiany w objectivach. Podczas drugiej mapy TF zdecydowało się wyłączyć z rozgrywki Kleda, jednak przez to DS Gaming mogło po raz kolejny picknąć Ahri, podczas gdy ich przeciwnicy wybrali kompozycje z mocnymi solo liniami i Kog'Mawem na bocie. Wszystko wyglądało dobrze w ekranie wyboru bohaterów dla TeamFighter, jednak już od pierwszych minut gry HX grał bardzo mocno dookoła środkowej linii zdobywając przy współpracy z XiaoWeiXiao dwa pierwsze zabójstwa. Przy braku kontroli środkowej linii TeamFighter nie miało sposobu na to, by pomóc swojemu ADC, który od pierwszych minut gry odstawał w farmie. DS Gaming dzięki dużej przewadze wypracowanej w early game pewnie przeszło do mid game i bez większych problemów domknęli serię wynikiem 2:0. Kolejnym przeciwnikiem na ich drodze będzie Invictus Gaming

Royal Club – Red Wolf Gaming

Pomimo wymiany całego składu faworytem tego spotkania było Royal Club. RWG jest jednym z czterech zespołów, które w Heroes of Cities zajęło miejsca 5-8 i grają na tym turnieju, pomimo braku slota w LSPL, czy LPL. Red Wolf już podczas fazy picków i banów pokazała, że są bardzo dobrze przygotowani do gry. Dosyć pewny pick LeBlanc, do tego Olaf na topie, który miał wręcz wymarzoną sytuację, gdyż na linii grał przeciwko Galio, a do tego przeciwnicy mieli Varusa i Brauma na dolnej alei. Pierwsze minuty gry należały, jednak do Royal Club. Głównie dzięki bardzo dobrej grze Jiajun i Despair, którzy byli w stanie samodzielnie zabić swoich przeciwników. W momencie, kiedy Royal miało już sześć tysięcy złota przewagi i podchodzili do bazy przeciwników nastąpiła pauza spowodowana problemami technicznymi. Ta ewidentnie dała się we znaki młodym graczom Royal Club, gdyż chwilę po niej Kailai dał się wyłapać i otworzył RWG drogę do barona. Seria kolejnych błędów i podejście w trzy osoby pod elder dragona sprawiły, że Royal przegrało teamfight, a w konsekwencji pierwszą mapę. Do drugiej mapy Red Wolf zdecydowało się wybrać Elise i LeBlanc, którzy mieli zapewnić przewagę na środkowej linii a w konsekwencji nad całą mapą. To się udało i wykorzystując kontrolę RWG wsparło swojego ADC, który grał Kog'Mawem. Red Wolf wychodzą z przewagę ponad 3000 złota z fazy linii nie oddali prowadzenia i tym samym awansowali do kolejnej fazy turnieju, gdzie czeka na nich Snake Esport.

Oh My Dream – Team Hurricane

Mecz pomiędzy teoretycznie dwoma podobnymi zespołami. Z jednej strony OMD, które ledwo utrzymało się w LSPL, a z drugiej Hurricane, które wygrało Hero of Cities i awansowało do LSPL. Pierwsza mapa pomimo bardzo dobrej gry ADC Hurricane Gao należała do Oh My Dream, głównie dzięki temu, że przeciwnicy nie byli w stanie zatrzymać świetnych rotacji OMD. Na drugiej mapie Hurricane zdecydowało się wybrać Rumbla i Jayce, którzy zapewnili im bardzo mocny środkowy etap gry. OMD ewidentnie przeceniło swoje możliwości dwukrotnie inicjując walkę, której nie mieli prawa wygrać, przez co przegrali całe spotkanie. Trzecia mapa to bardzo zła gra top-lanera TH, Sundae, który kompletnie nie poradził sobie w pojedynku Renekton vs Fizz, dzięki czemu to OMD miało przewagę presji na topie i teleportu, co przekuli w pierwszą wieżę. Warto tu zauważyć, że Sundae już w 13 minucie miał statystyki 0/5/0. Widząc złą dyspozycje top-lanera przeciwnika Oh My Dream zdecydowało się na bardzo wczesne rotacje drużynowe, które zapewniły im przewagę w wieżach. Hurricane wydawało się rozbite oddając raz po raz objective, co w konsekwencji kosztowało ich przegranie spotkania. OMD awansowało do kolejnej rundy, gdzie zmierzą się z iMay.

Suning Gaming – Ku Shang

Ku Shang nie zdążyło przybyć na czas przez co zostało zdyskwalifikowane. Suning Gaming w kolejnej rundzie zmierzy się z Game Talents.