Amerykańskie rozgrywki League of Legends zbliżają się wielkimi krokami do rozstrzygnięcia fazy zasadniczej. Pierwsze formacje już zapewniły sobie występ w play-offach.

Tegoroczna rywalizacja w ramach League of Legends Championship Series jest inna niż dotychczas. W przeciwieństwie do lat ubiegłych, wyniki z rundy wiosennej zostały przeniesione do rundy letniej. Dzięki temu zabiegowi formacje, które wcześniej zdobyły większą liczbę punktów, są już zdecydowanie bliżej pewnego awansu do fazy pucharowej. Trzem ekipom ta sztuka już się udała. 100 Thieves, TSM oraz Cloud9 są bezpieczne i mogą przygotowywać się do bezpośredniej walki o bilet na Worldsy. Oczywiście żadna z wymienionych drużyn nie powinna zwalniać tempa. Stawką bowiem jest wyższe rozstawienie w play-offach.

Czołowa trójka LCS nie powinna nikogo zaskakiwać. Prowadzące w tabeli 100 Thieves wygląda naprawdę dobrze, prowadzone przez świetnego w tym sezonie Cana „Closera” Çelika i znanego nam dobrze z europejskiej sceny Felixa „Abbedagge” Brauna. Niemiec aż cztery razy cieszył się z tytułu „Player of the Game” a Turek prowadzi w tejże klasyfikacji, mając takich nagród aż pięć. Wiele dobrego można powiedzieć także o pozostałych dwóch ich rywalach. W barwach Cloud9 szaleje bowiem były zawodnik G2 Esports, Luka „Perkz” Perković, zaś w TSM możemy podziwiać chińską gwiazdę, jaką jest pochodzący z Tajwanu Hu „SwordArt” Shuo-Chieh.

W następnych tygodniach możemy spodziewać się, że kolejne ekipy zapewnią sobie awans do następnej fazy. W rzeczywistości tylko walka o ósmą, ostatnią premiowaną awansem lokatę, będzie wyrównana. O jedno miejsce walczą bowiem aż trzy formacje, które dzieli zaledwie jeden punkt.

Następne spotkania w ramach LCS już w sobotę.