To nie lada zaskoczenie. Ledwo dostając się do fazy pucharowej piratesports miało nie mieć w niej żadnych szczególnych szans, zwłaszcza przeciwko takiej drużynie jak AVEZ, która zakończyła fazę zasadniczą na trzeciej pozycji. W play-offach piraci jednak pokazali się w szczytowej formie.

Pojedynek piratesports z AVEZ Esport rozpoczynał fazę pucharową drugiego sezonu Ultraligi. Zwycięzca tej serii walczył o awans do następnej rundy, gdzie zmierzyłby się ze zwycięzcą jutrzejszego meczu – Illuminar Gaming z PRIDE. Przegrani kończą sezon w tym miejscu, bez jakiejkolwiek drugiej szansy. Stawka była w takim razie ogromna.

W pierwszej batalii to ośmiornice znalazły się po niebieskiej stronie Summoner's Rift. Ich mid laner, bucu, znany głównie za popisową grę na asasynach, ponownie zdecydował się na tego typu bohatera, wybierając Zeda. Szybko można było zobaczyć umiejętności gracza ze środkowej alejki, jako że zaliczył on pierwszą krew na przeciwniku ze swojej lini – niQu. Piraci jednak nie zwlekali długo z odpowiedzią. Po niecałych trzech minutach później agresywnym ustawieniem w rzece znaleźli wspierającego AVEZ – Grka. Dodatkowo w międzyczasie, ich strzelec, Dambaj, w solowym pojedynku załatwił drugiego oponenta z linii. Do pierwszego większego teamfightu, gdzie udział wzięła dosłownie cała dziesiątka graczy, doszło w okolicach 15 minuty. To tam ośmiornice, poza zniszczeniem zewnętrznej fortyfikacji na dolnej linii, wyszły zwycięsko i zanotowały pierwszą małą przewagę na pierwszej mapie. Od tamtego momentu AVEZ zaczęło lekko wychodzić na prowadzenie, zdobywając kolejnych, pojedynczych zabójstw, bądź też zbierając takie globalne objective'y, jak Cloud Drake. Przez kolejne minuty obydwie formacje zachowywały się dosyć pasywnie. Jeżeli dochodziło do jakichś bójek, to zawsze były one na korzyść Czara i spółki. Tym sposobem wyrobili sobie w 35 minucie przewagę w złocie w wysokości pięciu tysięcy. W tym samym momencie doszło do kolejnego masywnego teamfightu, który zakończył się całkowitą eliminacją piratów i zdobyciem Barona Nashora. Niedługo po niej, doszło do destrukcji czerwonego nexusa, i AVEZ otwierało play-offy wygraną.

Piraci jednak nie zamierzali się poddawać i do drugiej gry podeszli wciąż pewni siebie, co widać było chociażby po uzyskanym first bloodzie na dolnej linii przez leśnika, Wyseka. Jungler był bardzo agresywny we wczesnej fazie rozgrywki, odwiedzając w krótkim czasie również pozostałe części mapy. Dane poczynania również doprowadzały do rozlewu krwi. Dzięki temu już w 10 minucie w tabeli zabójstw widniał wynik 6:5. Można było czysto przyznać, że tempo rozgrywki było szybkie. Sprytne poruszanie się po mapie i kontrolowanie na niej wizji pozwoliło zawodnikom piratesports na dosyć prędkie wyrobienie sobie przewagi wysokości pięciu tysięcy złota. Wczesne napieranie na AVEZ, które tym razem znalazło się po czerwonej stronie mapy, najwidoczniej działało. W środkowym etapie gry różnica w posiadanych przedmiotach była znaczna, czego świadomi byli gracze po obu stronach Summoner's Rift. Piraci podnieśli w 25 minucie cenne ulepszenie w postaci Barona Nashora. Pozwolił on im na rozpoczęcie podchodów ku rozebraniu bazy oponentów. Najpierw legły dwa inhibitory podopiecznych Suk1'ego, a potem sam nexus, i w ten sposób spotkanie się wyrównało.

Trzecie starcie rozpoczęło się od kolejnej zamiany stron. Tym razem to ekipa Czara zaczynała po stronie niebieskiej, tak jak w pierwszym, wygranym przez nich pojedynku. Najwyraźniej chcieli wrócić na właściwe tory. Wydawało się jednak na początku, jakby przejście na drugą stronę Summoner's Rift to za mało. To piraci zdawali się prowadzić ten taniec, zwłaszcza po korzystnej dla nich pierwszej bójce na dolnej alejce. Przez kolejne piętnaście minut batalii, rozgrywka pozostała dosyć wyrównana. Ciągłe wymiany zabójstw doprowadziły do dosyć obfitego wyniku, jeżeli chodzi o wyniki zabójstw. Trudno było jednak nie odnieść wrażenia, że to piratesports pozostawało w dominującej pozycji. Pomimo wciąż małej różnicy w złocie w 25 minucie, zniszczyli oni więcej fortyfikacji i posiadali dwa smoki, powietrznego oraz górzystego. Do przełomowego zagrania doszło w 28 minucie, kiedy to niQ na Aatroxie i Dambaj na Caitlyn potajemnie zabili Barona Nashora. Było to o tyle sprytne, że wykorzystali zasięg Caitlyn, żeby zabić bestię przez ścianę jej jamy, gdzie to mid laner piratów tankował całe obrażenia. Te bardzo cenne ulepszenie pozwoliło im na rozpoczęcia oblężenia wież rywali. Ta przeogromna presja zmusiła zagubionych graczy AVEZ do rozpoczęcia potyczek. Niestety były one nieudane, co pozwoliło piratom na zabezpieczenie czwartego, piekielnego smoka, jak i dwóch inhibitorów. Niedługo później, po bardzo emocjonującej bitwie na środku mapy pod przywództwem Dambaja, jego drużyna zabezpieczyła drugą wygraną w serii.

Czwarta gra rozpoczęła się zupełnie inaczej niż poprzednie. Głównie ze względu na podobne picki, gdzie do tej pory obydwa zespoły starały się co kolejną fazę draftu kombinować. Dodatkowo, było mało akcji. Zawodnicy zachowywali się pasywnie, a tempo rozgrywki było znikome. Do przełamania lodów doszło w 10 minucie, kiedy to ośmiornice doprowadziły do pomyślnego pojedynku w środkowej linii. Zaliczyły tam pierwszą krew, a jednocześnie podwójne zabójstwo, jako że poza niQ'iem poległ także jego jungler, Wysek. Ta potyczka ożywiła spotkanie, lecz doprowadzały one jedynie do powiększenia prowadzenia przez AVEZ, które często wychodziło zwycięsko. Leśnik ośmiornic był na mapie wszechobecny, a po pomyślnych bójkach skupiał się na globalnych objective'ach, głównie na smokach. Dzięki temu w 20 minucie czwartej gry z serii jego skład posiadał już trzy z nich, dwa oceaniczne i jednego górzystego, na swoim koncie. Można było się spodziewać, że AVEZ doprowadzi do piątej gry w serii, jednak to piraci zaczęli przejmować niespodziewanie inicjatywę w serii. Dwa minimalnie wygrane teamfighty w okolicach 25 minuty sprawiły, że wyszli oni na prowadzenie w statystykach złota, a także zabezpieczyli swoje pierwsze wieże i smoki. Potem ich łupem padł Baron Nashor. Po ulepszeniu uzbrojenia byli oni gotowi do abordażu bazy przeciwników. Nie należało to jednak do najprostszych zadań, Czaru i spółka dosyć efektywnie się bronili. Po zdobyciu kolejnego Barona, a w dodatku Elder Dragona, defensywa ośmiornic została ewentualnie złamana, a piratesports zakwalifikowało się do drugiej rundy fazy pucharowej z wynikiem 3-1.

Już jutro drugi pojedynek, w którym główne role zagrają zawodnicy Illuminar Gaming i PRIDE. Jego zwycięzcy za tydzień powalczą z piratami w drugiej rundzie fazy pucharowej. Początek również o godzinie 17:00, a transmisje można zobaczyć na kanale Polsat Games w serwisie twitch.TV.