Po dwóch długich grach w końcu udało się poznać wynik starcia pomiędzy Team Vitality a Origen. Drużyna xPeke zremisowała z jednym z faworytów do zwycięstwa podczas letniego splitu.

Kilka dni temu gdy ogłoszono, że xPeke zastąpi FORG1VENa na pozycji AD Carry, pojawił się ogrom komentarzy dotyczący możliwych scenariuszy w trakcie najbliższego tygodnia, gdzie Origen zmierzy się z Team Vitality oraz Schalke 04. Poprzedni tydzień nie był zbyt łaskawy dla drużyny Paula „sOAZ” Boyera. Przegrane przeciwko głównemu rywalowi, G2.esports, oraz Unicorns of Love na pewno zniszczyły motywację zawodników Origen na sam początek splitu. Spotkanie przeciwko Vitality miało udowodnić, że druga drużyna wiosennego splitu jest w stanie walczyć o tytuł najlepszego zespołu lata.

Pierwsze spotkanie rozpoczęło się od próby wykluczenia najlepszych postaci supporta Origen, Glenna „Hybrid” Doornenbala. Już od początku starcia Team Vitality postanowiło, że będzie grać bardzo agresywnie. Objawiło się to przez próbę przeszkodzenia Maurice'owi „Amazing” Stückenschneiderowi w zdobyciu blue buffa. Szybko także przelała się pierwsza krew, ponieważ już w czwartej minucie Kim „MightyBear” Min-soo zdobył zabójstwo. Dalsza gra była bardzo intensywna. Widać było, że to Vitality było o wiele bardziej przygotowane do tego spotkania. Skupienie się na podstawowych celach mapy takich jak smoki, baron czy wieże pozwoliły na zdobycie ogromnej przewagi nad rywalami. Świetnie rozegrane teamfighty zapewniły Team Vitality zwycięstwo na początek tego dwumeczu.

Po raz kolejny zawodnicy Team Vitality postanowili wykluczyć postacie, którymi zwykle gra support Origen, Hybrid. W związku ze skreśleniem Barda i Brauma musiał on zdecydować się na bardzo ciekawy pick – Nami. Nie jest to champion, którego widywaliśmy ostatnio na profesjonalnej scenie w Europie. Tym razem kontrolę nad samym spotkaniem sprawowali przegrani z pierwszego meczu. Zdobycie większości smoków oraz świetna kontrola barona doprowadziła do tego, że Vitality nie potrafiło zagrozić Origen. Jednak w pewnym momencie wydawało się, że ekipa Erlenda „Nukeduck” Våtevik Holma będzie w stanie odwrócić sytuację w spotkaniu. Ostatecznie jednak to drużyna Enrique „xPeke” Cedeño Martínez sięgnęła po zwycięstwo, dzięki czemu udało im się zremisować w dwumecuz.