Właściciel G2 Esports udzielił wywiadu dla Sky Sports po wygranej z fnatic w finale LEC. W nim wypowiedział się między innymi na temat przyszłości Perkza i Capsa.

Zmiana przed rozpoczęciem wiosennego etapu LEC, wzbudziła wiele dyskusji wśród widzów europejskiego League of Legends, a zwłaszcza wśród fanów G2. Rotacja na Summoner's Rift po osiągnięciu tak wiele w zeszłym roku była zdecydowanie odważnym krokiem. Faza zasadnicza wiosny pokazała, że Chorwat jak najbardziej radzi sobie ponownie na midzie. W oczach wielu ekspertów był najlepszym mid lanerem minionego Spring Splitu. W ten sam sposób nie można niestety chwalić Capsa, który na pozycji strzelca wydawał się grać dobrze, ale nie na tyle, żeby być uznawanym za najlepszego w swojej roli.

Zakończenie wiosennej rundy LEC pozwoli sztabowi szkoleniowemu G2 Esports przemyśleć strategię, chociaż tak naprawdę, nie ma na co zbytnio narzekać. Duńczyk pomimo nie bycia najlepszym, gdyż ten tytuł niewątpliwie przypadł w minionych rozgrywkach Rekklesowi, wciąż uplasował się w czołowej trójce. Sama organizacja ocelota zdemolowała rywali w play-offach, pokonując w finale fnatic wynikiem 3-0. Po ochłonięciu z emocji, dla Sky Sports niemałego wywiadu udzielił właśnie założyciel G2, w którym wypowiedział się między innymi o potencjalnej rotacji pomiędzy dwójką graczy.

„Szczerze? Nie mam pojęcia. Co mogę powiedzieć to to, że teraz wiemy jak grać z Capsem na bocie, Perkzem na midzie i jak grać z Capsem na midzie, a Perkzem na bocie. Kto gdzie zagra? Tego nie wie nikt.” Kiedy ocelote był jednak przyciskany do odpowiedzi na pytanie, czy dwójka zawodników może rotować w poszczególnych rozgrywkach, aż do czasu załadowania na Summoner's Rift w celu zmylenia przeciwnika, był pewniejszy swojej odpowiedzi. „Właściwie to uważam, że jest to możliwe i czymś, w co celujemy”.

Cały wywiad z Hiszpanem, w którym pojawia się jeszcze między innymi temat współpracy z BMW i nowej strzelanki od Riotu, znajdziecie pod tym linkiem.