Po raz pierwszy w swojej historii Polska Liga Esportowa będzie gościła organizację Diablo Chairs. Świeżo zlepiona formacja będzie próbowała napsuć krwi faworytom turnieju.

Diablo Chairs już od jakiegoś czasu kojarzone jest na polskim esportowym podwórku. Lekko ponad miesiąc temu, kiedy to w Esports Performance Center doszło do spotkania prasowego z przedstawicielami marki, weszło do niego na dobre. Głównym tematem było… ogłoszenie formacji w League of Legends.

Sama piątka zakontraktowanych zawodników znała się już bardzo dobrze. Wcześniej brali oni udział w kwalifikacjach do trzeciego sezonu Ultraligi, które niestety zostały przez nich przegrane. Zmorą Diablo Chairs okazała się ekipa Together Esports, która pokonała Diabły 2:0. W biorącej udział w pojedynku piątce prawie nic się nie zmieniło. Wyjątkiem jest jedynie jungler zespołu, jako że dotychczasowe miejsce t4nky'ego objął CrAzY. Czy była to dobra decyzja? Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby móc podjąć się takiego werdyktu. Na to i kilka innych pytań definitywnie będziemy mogli odpowiedzieć sobie podczas najnowszej edycji Polskiej Ligi Esportowej.

Diablo Chairs nie powinno być faworytem do zatriumfowania na PLE. Tak jak sami stwierdzili po klęsce z Together Esports, tamta porażka była pewnego rodzaju testem tego, jak współpracuje ze sobą zespół, i jaki mają potencjał. To najprawdopodobniej na jej podstawie podjęto decyzje o zmianę w jungli. Jedna seria best-of-three to jednak zdecydowanie za mało, żeby dojść do wszystkich wniosków. Dlatego też wydaję mi się, że do Polskiej Ligi Esportowej formacja Diablo Chairs podejdzie na luzie. Celem będzie lepsze zgranie się ze sobą, i przede wszystkim przetestowanie się przeciwko innym, doświadczonym składom. Tym bardziej jeżeli zwrócimy uwagę na ilość punktów posiadanych przez organizacje. Ze względu na nie uczestniczenie w pierwszym etapie PLE, który odbył się w Warszawie, Diablo Chairs nie posiada na ten moment żadnych. Szanse na kwalifikacje do finałowego gauntletu są w takim razie jeszcze mniejsze.

Niemniej jednak, Diabły nie są drużyną z której można sobie żartować, bądź też której można nie brać na poważnie. Fresskowy i spółka jak najbardziej mogą pokrzyżować plany swoim oponentom w grupie, a przy odrobinie szczęścia po rywalizować w play-offach. Każdy członek organizacji z osobna ma za sobą szereg doświadczeń w różnych zespołach na polskiej scenie League of Legends. Portfolio niektórych z nich, tak jak na przykład Iluzjonisty, wybiega poza granice naszego kraju. W takim razie potencjał do powojowania w PLE jak najbardziej tutaj istnieje.

Warto także pamiętać o tym, jak dawno temu odbyły się ostatnie profesjonalne spotkania DC. Wcześniej wymieniana potyczka z Together Esports odbyła się w drugiej połowie sierpnia, czyli lekko mówiąc, szmat czasu temu. Innym szczegółem o którym nie można zapomnieć to wymiana junglera. Mamy nadzieję, że CrAzY którego przyjdzie nam oglądać na transmisji, będzie najlepszą wersją siebie.

Tak prezentuje się w pełni skład piratesports, który weźmie udział w Polskiej Lidze Esportowej:

  • Top Lane – Marcin „Unkown” Kubicki
  • Leśnik – Adam „CrAzY” Fedoruk
  • Mid Lane – Bartłomiej „Fresskowy” Przewoźnik
  • Strzelec – Damian „defles” Filipow
  • Wspierający – Ireneusz „Iluzjonist” Opaliński
  • Trener – Jakub „Nejvi” Kupisz

Przypominamy, że start Polskiej Ligi Esportowej już 21 listopada. Transmisje z całego wydarzenia będziemy mogli oglądać na kanale Damiana „Nervarien” Ziaji, wraz z jego profesjonalnym komentarzem.