Za nami turnieje promocyjne w Polsce, Hiszpanii oraz Francji. W Ultralidze oraz w Superlidze do głównej dywizji awansowały nowe ekipy. Grypciocraft Esports oraz Guasones zaskoczyły przeciwników, broniących się przed spadkiem.

Grypciocraft Esports to organizacja, która z pewnością wniosła sporo świeżości na naszej LoL'owej scenie. Najlepsza minecraftowa orga esportowa od początku celowała w awans do głównej dywizji Ultraligi. GRP już wiosną dominowało w fazie zasadniczej. Natomiast w play-offach drugiej dywizji Ultraligi iGepard i spółka wygrali 3-0 z Maroon Bells oraz 3-1 z Team GR1ND. Po tym jednak aż czterech zawodników oraz trener opuścili szeregi zespołu i na pokładzie pozostał tylko wspierający. Jednak nie oznaczało to katastrofy, gdyż Grypciocraft Esports zdobyło wiele punktów i mogło skupić się na budowie nowego składu na lato oraz rozwój podczas splitu. Latem GRP w fazie zasadniczej zajęło drugie miejsce z rekordem 12-6. A w fazie pucharowej formacja również musiała uznać wyższość Internaziomali.

Natomiast w trakcie play-offów GRP ogłosiło nowego trenera, którym został Kiao. A poza tym zawodnicy oraz wspomniany trener pojechali na zgrupowanie do gaming house'e. To nie dało natychmiastowych efektów i w pierwszym meczu turnieju promocyjnego Kanna i spółka przegrali 0-3 z devils.one. Ponadto w pierwszym meczu drabinki przegranych GRP przegrało dwie pierwsze mapy na piratesports. Jednak potem ich gra się odmieniła. Grypciocraft Esport zwyciężyło kolejne trzy odsłony serii. Natomiast w meczu o ostatnie miejsce w Ultralidze minecraftowa formacja wygrała 3-1 z devils.one. Nagrodę MVP serii otrzymał iGepard za świetne trzy gry Thresh'em. Dobrze, że organizacja, która ma swoje cele oraz pomysły na siebie, wystąpi w Ultralidze.

W pozostałych głównych ligach regionalnych też się działo. Guasones sensacyjnie awansowało do głównej dywizji hiszpańskiej SuperLigi. Formacja w pełni składa się z młodych, niedoświadczonych graczy, co o dziwo oddało. GSNS zwyciężyło 3-1 z MAD Lions Madrid oraz 3-2 z CASE Esports. A w obu zespołach grają bardzo doświadczeni zawodnicy. Inaczej było we Francji, gdyż tam z łatwością swoje miejsca LFL obroniły Mirage Elyandra oraz Team Oplon. Za to w Niemczech o ostatnie miejsce w Prime League Hertha Berlin powalczy z No Need Org.