Czy to nici z American Dreamu? Nisqy najprawdopodobniej nie trafi do Cloud9, a w najgorszym przypadku nie znajdzie nowego pracodawcy.

Zaledwie kilka dni temu pochyliliśmy się nad pogłoskami o transferze Yasina „Nisqy’ego” Dincera do Cloud9. Wówczas miejsce Belga w Fnatic miał zająć Marek „Humanoid” Brazda. W przeciągu ostatnich godzin sytuacja uległa zmianie, a Nisqy może nie znaleźć nowej drużyny w przyszłym roku.

Jak mogliśmy dowiedzieć się podczas zeszłonocnego Dotesports Free Agency Show, rozmowy o transferze Dincera za ocean trwały. Ich stronami rzeczywiście było Fnatic oraz Cloud9, jednak organizacje miały nie dojść do porozumienia. Północnoamerykańska formacja miała zaniechać starań o transfer z uwagi na zbyt wysoką cenę wykupu midlanera. Zgodnie z przekazem kwota nie była jednak wygórowana – wynosiła 300 tys. euro.

Według pogłosek środkowa aleja w Cloud9 została już obsadzona. W organizacji Jack’a Etienne’a ma dojść do zmiany pozycji jednego z zawodników. Na tranzycję z toplane’u miał się zdecydować Ibrahim „Fudge” Allami, który w ostatnich miesiącach pokazała się ze znakomitej strony jako wschodząca gwiazda górnej alejki.

Dalsze kroki Nisqy’ego nie są znane. Być może gracz pozostanie w Fnatic, jeśli wykup Humanoida nie dojdzie do skutku. Prawdopodobnym scenariuszem jest zostanie streamerem w barwach czarno-pomarańczowych, albowiem kontrakt Belga ma trwać przez kolejne dwa lata.