Kilka dni temu ruszył ostatni turniej w Ameryce Północnej w tym roku. Akademie drużyn z LCS oraz najlepsze drużyny spoza tej ligi mierzą się w LCS Proving Grounds. A tam występuje również Polak, czyli oczywiście Mystiques.

Patryk „Mystiques” Piórkowski ma za sobą dość mieszany sezony. Z początku EG Academy radziło sobie bardzo słabo w wiosennym splicie NA Academy League, zajmując ostatnie miejsce. Jednak odkuło się w Proving Goundsach, gdzie dotarło do czołowej czwórki, a na 16 drużyn jest to sukces. Ekipa polskiego wspierającego lepiej rozpoczęła letni split, gdyż uplasowała się na piątej pozycji w lidze akademii. Niestety nie poszło w play-offach i EG.A przegrało 2-3 z C9.A w pierwszym spotkaniu. Natomiast nie jest to zły wynik z uwagi na to, że organizacja zdecydowała się na awans Contratza do głównego składu, przez co ich akademia musiała szukać zastępcy na jungli.

Jednak to wszystko już za nami, a teraz czas na najważniejszy turniej tego roku. Drugiego września rozpoczęła się letnia edycja LCS Proving Grounds, gdzie zagra 16 najlepszych amerykańskich formacji spoza LCS. Turniej świetnie się zaczął dla Mystiquesa i spółki, ponieważ wygrali oni 2-1 pierwsze spotkanie z akademią Golden Guardians. Była to bardzo wyrównana seria, aczkolwiek Polak na Rakanie zrobił różnicę. Za to już w w nocy z soboty na niedzielę Geniusze Zła zmierzą się 100 Thieves Academy. Z pewnością będzie to ważny sprawdzian, jeśli EG.A wygra, to znaczy, że śmiało może walczyć o triumf. A pamiętajmy, że ten jest ważny również z tego punktu, że Patryk chce się dostać do LCS w przyszłym sezonie. Także niezbędne będzie dobre zaprezentowanie się tu.