Flash Wolves idzie jak burza przez MSI 2018. Drużyna, która rozpoczęła swój udział od drugiego etapu fazy play-in, na ten moment ma serię ośmiu wygranych map w tym turnieju.

King-Zone DragonX

Korea, Republic of Khan ‒ Gnar
Korea, Republic of Peanut ‒ Trundle
Korea, Republic of Bdd ‒ Ryze
Korea, Republic of PraY ‒ KaiSa
Korea, Republic of GorillA ‒ Lulu

vs.

Flash Wolves

Yasuo ‒ Hanabi Taiwan, Province of China
Kha'Zix ‒ Moojin Korea, Republic of
Galio ‒ Maple Taiwan, Province of China
Kog'Maw ‒ Betty Taiwan, Province of China
Tahm Kench ‒ SwordArt Taiwan, Province of China

W fazie wyboru bohaterów Flash Wolves zapewniło sobie aż dwie wygrywające boczne linie, dzięki czemu mocno ograniczyli pole do popisu dla Peanuta. Formacja z Korei Południowej zdołała zapewnić sobie szybkiego smoka, ale potem Peanut mocno zignorował to, co działo się na dolnej alejce, dzięki temu Betty i SwordArt już w 12 minucie zniszczyli pierwszą strukturę, a następnie ruszyli na górną alejkę i tam szukali okazji do powiększenia prowadzenia. Ta przyszła bardzo szybko, gdyż razem z Moojinem zgarnęli herlada. Chwilę później ten stwór pozwolił im zniszczyć drugą strukturę, dzięki czemu wyszli na ogromne prowadzenie w środkowym etapie spotkania. W 23 minucie padła pierwsza krew po katastrofalnym błędzie PraYa. To pozwoliło drużynie z Tajwanu przejąć kontrolę w okolicach barona i wywrzeć jeszcze większą presję na przeciwnikach.

Obie drużyny za wszelką cenę szukały walk drużynowych, które mogły zadecydować o tym, kto weźmie barona. Po długich podchodach ostatecznie Flash Wolves doprowadziło do genialnej walki zespołowej, w której Galio i Yasuo pokazali synergię swoich umiejętności ostatecznych. Wilki przejęły barona, a chwilę później zniszczyły pierwszy inhibitor. King-Zone dobrze się broniło i nie wpuściło rywali głębiej na swoje terytorium, a dodatkowo dobrze wykorzystali błąd rywala, który pozwolił im zgarnąć dwa zabójstwa i Nashora. Od tego momentu sytuacja w spotkaniu mocno się wyrównała. Flash Wolves uspokoiło grę, czekając na ten jeden błąd, który pozwoli im zakończyć spotkania. On nadszedł dopiero wtedy, kiedy King-Zone pokusiło się o kolejnego barona. Flash Wolves zainicjowało walkę zespołową, w której to Betty rozniósł swoich przeciwników. To wszystko sprawiło, że to właśnie Flash Wolves po pierwszej serii spotkań jest niepokonane.