Nie było niespodzianki. G2 Esports pewnie wygrało z Teamem Vitality i w dalszym ciągu może poszczycić się stuprocentową skutecznością.

Marcin „Jankos” Jankowski i spółka podeszli do meczu z dużą lekkością. Wiedząc, iż Vitality nie jest w stanie w obecnej formie dyktować warunków, zawodnicy G2 zdecydowali się na interesujących bohaterów. Niech dowodem tego będzie Soraka, wzięta przez Martina „Wundera” Nordahl Hansena na górną aleję. Pierwszą krew, a jakże, zdobył Jankos. Mimo starań ekipy Jakuba „Jactrolla” Skurzyńskiego przewaga G2 z każdą minutą rosła. Wicemistrzowie świata kompletnie dewastowali swoich rywali. Nieoficjalne pięć zabójstw Luki „Perkza” Perkovića już w 13 minucie upewniło w przekonaniu, że jest to nierówna walka.

Kolejne minuty były festiwalem zabójstw dla Perkza i jego kolegów. Miażdżąca różnica w złocie powodowała, iż drużyna Jactrolla  nie mogła podjąć rękawicy. Na każdą zagrywkę ze strony swoich przeciwników, G2 odpowiadało z ogromną furią. Po nieco ponad 20 minutach Nexus Vitality musiał w końcu wybuchnąć.