Nic nie było w stanie powstrzymać rozpędzonego walca. Komputronik Gaming Scouting Grounds wygrało finał z piratesports bez straty ani jednej mapy.

Murowani faworyci nie zawiedli. Jakub „Sinmivak” Rucki wraz z kolegami nie dali cienia nadziei na niespodziankę.  Drużyna Damiana „Dambaja” Bajora nie była w stanie sprostać wymaganiom, jakie postawili przed nimi ich przeciwnicy. Choć sam mecz był emocjonujący, a piraci dawali z siebie wszystko, to końcowy wynik trzy do zera jest w pełni uzasadniony.

Pierwsze starcie było typowym pokazem potęgi KGSG. Bruno „Bruness” Freund  wziął sobie do serca, zadanie zatrzymania Wojciecha „Tabasko” Kruzy. Leśnik KG zabezpieczał wszystkie istotne neutralne stwory i jednocześnie pomagał swoim kolegom. Mimo rozpaczliwych prób ze strony Tabasko, dominacja ekipy Brunessa była bezdyskusyjna. Wreszcie Syndra w wykonaniu Damiana „Luckera” Konefała dopełniła dzieła zniszczenia. Mieliśmy jeden do zera.

Jako, że wszystko szło zgodnie z planem, czujność drużyny Sinmivaka lekko spadła. Zemściło się to na niej dość szybko. Piraci błyskawicznie przystąpili do ataków na dolnej linii. Łukasz „Pyrka” Grześkowiak wyczyniał cuda. Świetne łapanie swoich przeciwników za pomocą umiejętności Thresha pozwoliło na zdobycie ARR skromnej przewagi. Kolejne genialne zagrania Pyrki coraz bardziej wpływały na zadawanie obrażeń przez Dambaja. Mimo tego, piratesports nie potrafiło w żaden sposób wykorzystać swoich atutów. Bruness regularnie zabezpieczał smoki, a Mateusz „Czajek” Czajka zgarniał kolejne zabójstwa. KGSC zdecydowanie lepiej kontrolowało mapę i trzymało taktyczny rygor. Co prawda ogromna siła Dambaja cały czas trzymała piratów przy życiu, jednak ostatecznie ten wyrównany pojedynek również skończył się zwycięstwem Komputronik Gaming.

W trzecim starciu, piraci postanowili zagrać odważniej. Nie mając nic do stracenia, Tabasko postanowił zostać nowym rzeźnikiem biorąc Olafa. Mimo tego, to Bruness po raz kolejny dzisiaj udowodnił, kto jest królem lasu. Nieprzerwane ataki leśnika KGSG wywierały presję na przeciwnikach. Dambaj i spółka cały czas pozostawali w grze i udało im się nawet zdobyć Barona Nashora. Przewaga w tym starciu ciągle przechodziła z rąk do rąk, jednak Piraci nie potrafili korzystać ze swojej. Można odnieść wrażenie, iż ekipa Tabasko w żaden sposób nie była przygotowana na posiadanie inicjatywy. O ile na poziomie gry na liniach, obie formacje były bardzo wyrównane, tak taktycznie różnica była ogromna. W końcu, po trzydziestu siedmiu minutach Sinmivak z kolegami zabili Barona i mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Po wygranej trzy do zera nie można mieć żadnych wątpliwości. Komputronik Gaming było zarówno dzisiaj, jak i w całym turnieju drużyną najsilniejszą. Wygrana w finale bez utraty mapy nie jest tutaj przypadkiem, a zawodnicy grający dotychczas w barwach devils.one udowodnili, iż dalej są najlepsi na polskiej scenie League of Legends.

Końcowe wyniki wraz z nagrodami w Polskiej Lidze Esportowej prezentują się następująco:

1.Komputronik Gaming Scouting Grounds

2. piratesports

3-4.ROŁG SKŁAD, Illuminar Gaming

6000 zł

2000 zł

1000 zł