Faza zasadnicza League of Legends European Championship powoli zmierza do końca. Cały czas jednak nie wiadomo, które zespoły awansują do play-offów.

Po ubiegłotygodniowych starciach faworyci zdołali wywalczyć sobie skromną przewagę punktową. Mimo tego rywalizacja zarówno o czołową dwójkę jak i czołową szóstkę pozostaje cały czas zacięta. Liderujące G2 Esports oraz stojące punkt za nim Fnatic oraz Origen są obecnie w najlepszej sytuacji, jednak Rogue oraz Misfits Gaming tylko czekają na ich potknięcie. Walkę o awans zamyka Excel Esports, które dzieli tylko jeden punkt od MAD Lions.

Jak co tydzień, przygotowaliśmy razem z forBET legalnym polskim bukmacherem posiadającym zakłady na wydarzenia esportowe analizę najciekawszych spotkań. forBET posiada w swojej ofercie wiele meczów esportowych. Kursy znajdujące się w tekście zostały zaczerpnięte z tego źródła.

G2 Esports

*Kurs forBET:
1.27 : 3.81

Data rozpoczęcia
godz. 22:00, 13.03.20

Rogue

Na pierwszy ogień weźmy wicemistrzów świata oraz Rogue. Dwie czołowe europejskie drużyny z pewnością stworzą ciekawe spotkanie, które będzie widowiskowe dla kibiców. Żadna z ekip nie walczy tutaj o przetrwanie. Ewentualne potknięcie G2 spowodowałoby jednak, iż koniec fazy zasadniczej byłby szalenie interesujący.

Tam, gdzie pojawia się G2 Esports, tam faworyt spotkania jest z góry ustalony. Jakże mogłoby być inaczej, skoro Marcin „Jankos” Jankowski i jego koledzy dotychczas przegrali zaledwie trzy razy. Dzisiaj, zajmują oni zasłużone pierwsze miejsce i to mimo tego, iż ewidentnie nie grali na sto procent swoich możliwości. Miejsce w następnej fazie turnieju jest już praktycznie zapewnione, ale nie to powinno być celem Jankosa i spółki dlatego można liczyć, że nie zignorują oni starcia z Rogue.

Przed Oskarem „Vanderem” Bogdanem i jego drużyną stoi bardzo trudne wyzwanie. Najbardziej polska drużyna w LEC zajmuje obecnie czwarte miejsce. Wydawać by się mogło, iż jest to dobra pozycja, jednak zarówno od pierwszego jak i od 7 miejsca dzielą Rogue zaledwie 2 punkty. Zwycięstwo z G2, choć może wydawać się bardzo mało prawdopodobne, bardzo ułatwiłoby ekipie Vandera końcówkę tej fazy.

MAD Lions

*Kurs forBET:
2.21 : 1.67

Data rozpoczęcia
godz. 17:00, 14.03.20

Misfits Gaming

Starcie MAD Lions oraz Misfits Gaming, może okazać się kluczowe nie tylko dla tych drużyn. Króliki, które wspólnie z Rogue zajmują czwarte miejsce, mogą praktycznie zagwarantować sobie awans do play-offów i jednocześnie pozostać w walce o czołową dwójkę. Lwy z kolei czują na swoich plecach oddech Excel Esports, które do końca walczyć będzie o awans.

Misfits ustabilizowało swoją formę na wysokim, acz może nie najwyższym poziomie. Odkąd Iván „Razork” Martín Díaz zaczął grać na miarę swoich możliwości, to cała drużyna stała się groźnym przeciwnikiem dla każdego. W poprzednim spotkaniu obu drużyn to właśnie ekipa Razorka była górą. Dzisiaj, Misfits wydaje się jeszcze silniejsze niż ostatnio, więc droga do następnej fazy LEC stoi otworem.

Trzeba jednak pamiętać, że lew nawet ciężko ranny, pozostaje śmiertelnie groźny. Zwłaszcza jeżeli zostanie przystawiony do ściany i zmuszony do walki o życie. Marek „Humanoid” Brázda oraz jego koledzy są dosyć chwiejni. Potrafili oni wygrać z Fnatic i jednocześnie przegrać z Excel. To właśnie ta ostatnia drużyna tylko patrzy, aż MAD się potknie, by wypchnąć ekipę Humanoida z miejsca promowanego awansem. W powyższej sytuacji Lwy nie mają wyjścia, muszą wygrać najbliższe spotkanie.

G2 Esports

*Kurs forBET:
1.17 : 5.12

Data rozpoczęcia
godz. 20:00, 14.03.20

Excel Esports

Po raz drugi w dzisiejszym zestawieniu pojawia się ekipa Luki „Perkza” Perkovićia. Nie ze względu na G2 jednak analizujemy poniższe spotkanie. Naprzeciw wicemistrzów globu stanie Excel Esports. Prowadzona przez byłego szkoleniowca między innymi Fnatic oraz właśnie G2 Joeya „YoungBucka” Steltenpoola ekipa, bardzo ambitnie walczy o awans do następnej fazy wiosennego splitu. Mimo słabego startu Excel brakuje zaledwie jednej wygranej do zrównania się z szóstym MAD Lions.

Drużyna YoungBucka gra bardzo poprawnie. Nie traci punktów z dużo słabszymi ekipami, jak ma to miejsce w przypadku ekipy Perkza. Pokonała ona także znajdujące się bezpośrednio przed nią Lwy i to aż dwukrotnie. Do awansu do następnej fazy, brakuje jej jednak zwycięstwa z jakąś drużyną ze ścisłej czołówki. Wydawać by się mogło, iż G2 będzie najtrudniejsze do tego czynu, jednak wcale nie musi tak być.

Jankos i spółka są bezsprzecznie najlepsi w LEC. Nie oznacza to jednak, że nie da się z nimi wygrać. Nie jest to jednak specjalnie zależne od samej dyspozycji zainteresowanego zespołu, a od tego jak bardzo przyłożą się do meczu zawodnicy G2. Jak wiemy, liderzy tabeli LEC przegrali dotychczas trzy spotkania. Z kim one były? Z Origen i Fnatic? Nie! Przegrali oni z Misfits, MAD Lions oraz… Schalke! Nikt chyba nie powie, że którakolwiek z tych drużyn jest lepsza. To G2 nie zawsze chce się mobilizować aby wygrać ze słabszą ekipą. Może i tym razem tak będzie?

Wszystkie mecze w ramach LEC można oglądać z polskim komentarzem na kanale Polsat Games.

* – kursy z dnia 12.03.20 r. z godziny 18:00