W ramach nowego cyklu „LECimy!” co piątek będziemy analizować najciekawsze pojedynki tygodnia w League of Legends European Championship. Tym razem możemy spodziewać się spokojnego piątku i bardzo ciekawej soboty.

W tym tygodniu przyjrzymy się zarówno czołówce, jak i formacjom, które mają delikatną stratę. Tegoroczny wiosenny split LEC obfituje w niespodzianki i praktycznie każdy może tu wygrać z każdym.

SK Gaming

 

Data rozpoczęcia
godz. 18:00, 19.02.21

FC Schalke 04 Esports

Na pierwszy ogień naszej analizy weźmiemy dwie formacje, które nie są obecnie na szczycie tabeli. Zarówno SK Gaming, jak i Schalke mają bardzo małą stratę do czołówki. Jeden słabszy tydzień u faworytów spowoduje włączenie się grupy pościgowej do walki o najwyższe lokaty.

W nieco lepszej sytuacji jest ekipa z Zagłębia Ruhry, która ma o jedną wiktorię więcej od swoich piątkowych rywali. Graczy SK nie wolno jednak lekceważyć, o czym boleśnie przekonali się zawodnicy MAD Lions.  Janik „Jenax” Bartels i spółka balansują na granicy czołowej szóstki. Jeżeli więc marzy im się awans do play-offów, to muszą zacząć zdobywać punkty także z teoretycznie silniejszymi przeciwnikami. Nie powinni oni jednak liczyć na taryfę ulgową ze strony S04. Felix „Abbedagge” Braun i jego koledzy mają tylko jeden punkt więcej. Mimo tego są zdecydowanymi faworytami nadchodzącego starcia. Schalke gra jednak bardzo nierówno. Zwycięstwa z potężnymi Rogue oraz G2 Esports przeplata niepotrzebnymi porażkami jak ta z Astralis. Właśnie przez to w tym momencie walczą oni o bezpieczny awans zamiast o wygranie fazy zasadniczej.

Fnatic

 

Data rozpoczęcia
godz. 20:00, 20.02.21

MAD Lions

Kolejnym spotkaniem, które nas szczególnie interesuje, jest batalia pomiędzy Fnatic a MAD Lions. LEC-owy szlagier będzie istotny dla jednych i drugich. Choć prawdopodobnie to Lwom powinno zależeć bardziej. Czują bowiem na swoich plecach ciepły oddech rywali. Każdy punkt będzie więc na wagę złota, gdy ważyć się będą kwestie awansu. Faworytami batalii będą jednak prawdopodobnie Oskar „Selfmade” Boderek i jego koledzy. Po lekkim falstarcie Fnatic gra coraz lepiej i prawie dogoniło już Rogue oraz G2. Selfmade i spółka tracą już tylko jeden punkt do pierwszego miejsca w tabeli i raczej nie pozwolą sobie na kolejne potknięcia. Także dyspozycja obu ekip w ostatnich tygodniach każe sugerować, że to FNC wyjdzie z sobotniej batalii obronną ręką.

G2 Esports

 

Data rozpoczęcia
godz. 21:00, 20.02.21

FC Schalke 04 Esports

Na sam koniec jeszcze raz przyjrzymy się Schalke. Nie wynika to z faktu, że jestem fanem niemieckiej organizacji, tylko z tego, że pozostaje ona dla mnie sporą niewiadomą. Abbedagge i spółka potrafią jednego tygodnia wygrać z Łotrami a następnego przegrać z Astralis. Choć wszelkie znaki przed sezonem wskazywały, że nie będzie mocnych na G2, to Marcin „Jankos” Jankowski wraz z kolegami oczywiście potknęli się w swoim zwycięskim pochodzie. Raz ulegli oni Fnatic, a raz… właśnie Schalke. Formacja z Zagłębia Ruhry potrafi radzić sobie z teoretycznie mocniejszymi rywalami. Wydaje mi się jednak, że rewanż padnie łupem głodnego zemsty G2.

Wszystkie spotkania w ramach League of Legends European Championship możecie oglądać z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games i LoL Esports. Pierwsze spotkanie w tym tygodniu rozpocznie się już w piątek o godzinie 18:00.