Po ogromnym wylewie żalu, rozczarowania i negatywnych emocji na mediach społecznościowych, europejska liga zdecydowała się wycofać z partnerstwa z futurystycznym miastem, NEOM.

Trzeba przyznać, takiej wtopy LEC jeszcze nie wykonało. Wczorajsze ogłoszenie partnerstwa z miastem budowanym w Arabii Saudyjskiej, wywołało słusznie masy sprzeciwów i kontrowersji. Jeżeli jeszcze nie jesteście zorientowani dlaczego, albo po prostu byliście na wakacjach i dzisiaj wracacie do internetu z ogromnym FOMO, to zapraszamy do naszego wczorajszego artykułu pod tym linkiem, gdzie wszystko jest wyjaśnione.

Same oświadczenie, które znajdziecie w tweecie LEC, jest bardzo zwięzłe i można je sparafrazować do korporacyjnej gadki z przeprosinami. Zrobiliśmy źle, przepraszamy. Obawiam się, że powaga sytuacji zasługiwała na szerszy komentarz.

Czy wszystko teraz wróci do normy? Na pewno nie. Nie będziemy się tutaj rozpisywać nad potencjalnymi scenariuszami, które mogą wyniknąć w przyszłości jako konsekwencje zaistniałej sytuacji. Takowych istnieje sporo i to od nas, jak i samej ligi zależy, co z tym zrobimy. W tej całej dyskusji pozostaje jednak jedno ważne pytanie, na które włodarze LEC muszą sobie sami odpowiedzieć – jakim cudem taka decyzja przeszła bez żadnego zastrzeżenia? Czy naprawdę nikt, kto miał chociażby ułamkowy wpływ na decyzję, nie zauważył, że jest to beznadziejny ruch? Jak już osoby za kulisami rozgrywek na Starym Kontynencie znajdą na to odpowiedź, może odpowiednim będzie się zastanowić, czy nie warto poszerzyć grona, który jest decyzyjny w kwestiach sponsoringu i tym podobnych.