Origen po bardzo krwawym pojedynku z SK Gaming było w stanie ostatecznie dopisać drugą wygraną na swoje konto w tej edycji LEC.

SK Gaming

Spain Werlyb ‒ Vladimir
Poland Selfmade ‒ Sejuani
Korea, Republic of Pirean ‒ Aatrox
Slovenia Crownshot ‒ Ezreal
Korea, Republic of Dreams ‒ Braum

vs.

Origen

Kennen ‒ Alphari United Kingdom
Kayn ‒ Kold Denmark
Yasuo ‒ Nukeduck Norway
Kalista ‒ Patrik Czech Republic
Alistar ‒ Mithy Spain

W fazie wyboru bohaterów Origen postawiło wszystko na agresywną kompozycję, która mogła podejmować walki drużynowe już we wczesnym etapie rozgrywki. Z drugiej strony SK Gaming odpowiedziało na to bohaterami, którzy lepiej skalują się do późniejszego etapu rozgrywki.

Od początku rozgrywki Alphari bardzo mocno dominował nad Werlybem, co dość szybko przełożyło się na przewagę w złocie po stronie jego formacji. Problemy Origen rozpoczęły się w środkowym etapie rozgrywki, kiedy to przegrywali wszystkie pojedynki, dzięki czemu Selfmade był w stanie zgładzić heralda, a następnie przy jego pomocy otworzyć mapę. Zbyt zachłanna próba wykorzystania tego stwora zaowocowała walką drużynową, w której Origen miał przewagę pozycji i było w stanie zgarnąć aż cztery zabójstwa.

Od tego momentu to ponownie formacja Nukeduck miała przewagę w złocie. Tym samym byli w stanie zdobyć, już drugie w tym spotkaniu, wzmocnienie od piekielnego smoka. Środkowy etap rozgrywki owocował w chaotyczne walki zespołowe, co przełożyło się na ogromną ilość zabójstw, ale z czasem to gracze Origen budowali coraz większą przewagę.

Przy użyciu umiejętności Kalisty w 27 minucie rozgrywki Patrik zapewnił swojej drużynie wzmocnienie od barona. SK Gaming było w stanie przetrwać natarcie rywali i nie wpuścili ich do własnej bazy. Ostatecznie jednak ogromny błąd Dreams doprowadził do kolejnej walki drużynowej, w której to zawodnicy Origen unicestwili rywali i zakończyli mecz.