Na pewno nie takiego obrotu spraw spodziewał się szeroki fanbase Team SoloMid na całym globie. Przegrywają oni pierwszy ćwierćfinał 1-3. Zmniejszają się jednocześnie ich szanse wyjazdu na Mistrzostwa Świata do Europy.

Zmiana junglera jednak nie była wystarczająca żeby naprawić usterki panujące obecnie w Team SoloMid. Pomimo wyraźnych starań nowego leśnika z akademii, Mingyi „Spica” Lu, to Clutch Gaming wygrywa serię best of five, i zmierzy się w półfinale z Team Liquid, bądź też z Cloud 9.

Pierwsza gra sobotniego spotkania była dosyć wyrównana. Przynajmniej do pewnego momentu. Zawodnicy Tony'ego „Zikz” Graya popisywali się agresywną strategią na bocznych alejkach. Niefortunnie dla nich, Clutch Gaming bardzo szybko reagowało na akcje przeciwników, dlatego prawie że zawsze dochodziło do wymiany. Co neutralnie wychodziło by na „zero”, tutaj było stratne dla Team SoloMid. Dzięki definitywnej dominacji w aspekcie wizji na mapie, Tanner „Damonte” Damonte i spółka byli w stanie zabić pierwszego, górzystego smoka, a także Rift Heralda. Dzięki obydwu tym cennym ulepszeniom, mogli oni zabierać się do destrukcji pierwszych fortyfikacji, co wykonywali po wcześniej wymienionych, niewielkich potyczkach. W ten sposób ruszyła machina, która była trudna do zatrzymania. Definitywnym momentem było zabicie Barona Nashora, tuż po jego pojawieniu się na mapie, dosłownie kilka sekund po 20 minucie spotkania. Buff uzyskany pozwolił im na destrukcje pierwszych inhibitorów TSM. Formacja Sørena „Bjergsen” Bjerga mocno się jednak trzymała, i nie dawała za wygraną. Posiadanie jednak większej ilości złota, co daje lepsze uzbrojenie, pomogło CG wygrać teamfight w okolicach 30 minuty w bazie oponentów. Tuż po tym, doszło do zniszczenia nexusa TSM, pierwszy, ale nie ostatni raz w tej serii.

Drugie starcie Clutch Gaming z Team SoloMid zaczęło się odrobinę inaczej, głównie ze względu na różnice w drafcie. Podopieczni Thomasa „Thinkcard” Slotkina zdecydowali się na kompozycje, która miała królować w późniejszej fazie rozgrywki. Rumble, Qiyana, Sivir, a także Sylas w dżungli tworzyli wybuchową kombinacje. Kluczem było przetrwanie do właśnie okolic 35/40 minuty. I faktycznie było ciężko, jako że przez pierwsze dwadzieścia minut, to zawodnicy Zikza zdobywali zabójstwa i byli chętniejsi do walki. Clutch jednak dzięki umiejętnemu grania wokół objectivów, pomimo deficytu w killach, w złocie nie był on zbytnio wysoki. Dopiero właśnie w okolicach 20 minuty doszło do przełamania i korzystnego dla Clutch Gaming teamfightu, gdzie nie dość, że zabili dwóch graczy TSM, to dali radę dzięki temu zabić oceanicznego smoka i zniszczyć pierwszą, środkową wieże. Przez resztę batalii, ekipa Bjergsena szukała okazji do walki, i było ich całkiem sporo, a przeciwnicy zawsze już podejmowali rękawice. Drużyna Damonte'a wygrywała jednak każdą z nich, ze względu na lepszą komunikacje, i świetne zgranie obszarowych ultimate'ów. Baza Team SoloMid została zrównana z ziemią w 28 minucie.

Organizacja Andy'ego „Reginald” Dinha dała radę się odkuć w trzeciej grze w serii. Ryzykowna kompozycja Clutch Gaming nie opłaciła się, jako że Tristana i Azir ze środkowej i górnej alejki nie byli w stanie wytworzyć wystarczająco obrażeń, by zaszkodzić front-line'owi TSM w postaci Sejuani i Aatroxa. Bardzo dobrą grą popisał się także bot lane TSM, Jesper „Zven” Svenningsen i Andy „Smoothie” Ta, którzy już od pierwszych minut nie pozwalali oponentom na za wiele. Zven mógł się nawet popisać pięcioma zabójstwami, które uzyskał w środkowej fazie rozgrywki. To właśnie bardzo mądrze przeprowadzona walka w 23 minucie pozwoliła zawodnikom Reginalda na wyjście na prowadzenie, i zebranie ulepszenia Barona Nashora. Od tamtego momentu wszystko szło już z górki, i Team SoloMid niedługo potem po raz pierwszy w serii zniszczył nexusa rywali.

Skład Bjergsena nie mógł się niestety cieszyć za długo. W czwartej, jak się później okazało, finałowej potyczce w serii, musieli uznać wyższość rywali, przez co przegrali ćwierćfinał wynikiem 1-3. W fazie draftu starali się zabrać komfortowe dla Clutch Gaming picki, chociażby takie jak Sivir dla Cody'ego „Cody Sun”  Suna, który został ogłoszony później MVP tego best of five. Scenariusz dla tej bitwy był niemalże taki sam jak w pierwszych dwóch wygranych zespołu Thinkcarda. Team SoloMid było agresywne we wczesnej fazie gry, zdobywając pierwsze zabójstwa. Jednak przez brak kontroli na mapie, spowodowane po części słabym, niedoświadczonym junglerem, te małe sukcesy nie miały jak przerodzić się w większą przewagę. Widoczne było również niezgranie drużyny, jako że każda większa potyczka po piętnastej minucie była przez nich przegrywana. W momencie wybicia 35 minuty na liczniku, eksplodował nexus TSM, a także głównie ich szanse na tegoroczne Worldsy.

Dzięki porażce, Team SoloMid poleci do Europy na mistrzostwa, jedynie dzięki wygranemu gauntletowi. Po drugim, dzisiejszym ćwierćfinale, w którym Counter Logic Gaming stanie w szranki z Optic Gaming, będziemy znali wszystkich półfinalistów. Zwycięzca fazy zasadniczej, Team Liquid, wybierze jednego z ćwierćfinałowych triumfatorów, z którym będzie chciało się mierzyć w półfinale 18 sierpnia. Początek dzisiejszej serii o godzinie 21:00. Transmisja dostępna jest na oficjalnym kanale Riot Games w serwisie twitch.TV.