Już dziś będziemy świadkami najważniejszego starcia tego sezonu w League of Legends Championship Series. W szranki ze sobą staną Evil Geniuses i Team Liquid. Tylko jedna drużyna awansuje na mistrzostwa świata, a druga odejdzie z niczym.

Play-offy w Ameryce Północnej dalej zachwycają. W drabince przegranych odbyły się w tym tygodniu już dwa mecze. A w obu zobaczyliśmy srebrne zgrzyty. W czwartek Counter Logic Gaming znakomicie zaczęło starcie z Team Liquid. Dhokla i spółka ograli rywali na pierwszej mapie, a drugą wygrali po 41-minutowej zaciętej batalii. Potem jednak wydarzyło się coś dziwnego i TL grało jak natchnione. W trzech kolejnych mapach Bwipo i spółka bez większego trudu zmietli przeciwników z powierzchni Summoner's Rift. A nagrodę MVP serii dostał Santorin.

Jeszcze ciekawsza była druga seria w dolnym drzewku. A w niej TSM zaczęło zwycięstwa w bardzo młynowym starciu z Evil Geniuses. Po tym zaś byliśmy świadkami wręcz fali przeróżnych pauz podczas drugiej mapy. Tą w końcu wygrała ekipa Inspired'a, ale opóźnienie wyniosło prawie trzy godziny. To nie przeszkodziło zawodnikom EG i formacja zdominowała przeciwników na trzeciej mapie. Jednak na czwartej to TSM zdemolowało rywali i przeszliśmy do ostatecznej odsłony serii. W tej zaś Evil Geniuses od początku prowadziło i co prawda z problemami, ale domknęło rozgrywkę. Tytuł MVP serii otrzymał polski leśnik.

Natomiast wczoraj w LCS odbył się finał drabinki wygranych. W nim również sporo się działo, aczkolwiek Jensen i spółka zwyciężyli 3-1. Duńczyk zagrał podczas tej serii Orianną, Anivią, LeBlanc oraz Azir'em. Najlepiej mu poszło na tym ostatnim herosie i za grę nim zdobył nagrodę najlepszego zawodnika serii. Tym samym Chmurki awansowały do wielkiego finału oraz do głównej fazy Worldsów. Dziś zaś o dostanie się na wspomniany turniej powalczą Evil Geniuses i Team Liquid. Dla obu porażka będzie olbrzymim rozczarowaniem, więc możemy się spodziewać wielkich emocji. Inspired i Hans Sama staną przeciwko sobie, ale tylko jednego z byłych zawodników Rogue zobaczymy na mistrzostwach świata.