Pomimo przeciętnych wyników w rozgrywkach zasadniczych, zawodnicy SK Telecom T1 ponownie pokazują się z dobrej strony w trakcie playoffów. Jednostronne spotkanie przeciwko SANDBOX Gaming otworzyło im drogę do trzeciego etapu zmagań w ramach formatu king of the hill.

Niezwykle emocjonujący sezon zasadniczy League of Legends Champions Korea dobiegł końca. Za nami jest także spotkanie pierwszej rundy rozgrywanych w systemie king of the hill playoffów, gdzie gracze SK Telecom T1 pokonali Afreeca Freecs wynikiem 2:1.

Ich kolejnym rywalem okazali się zawodnicy SANDBOX Gaming, natomiast tym razem spotkanie odbywało się w formacie best of five.

SANDBOX Gaming 0-3 SK Telecom T1

Rywalizacja została rozpoczęta agresywną zagrywką ze strony zawodników SK Telecom T1. Wejście do dżungli rywala nie zostało zakończone eliminacją, lecz niemalże całości punktów zdrowia pozbawiony został OnFleek. Pierwsza krew została przelana na środkowej alei, gdzie ofiarą stał się Faker. Podopieczni kkOmy nie mogli szczycić się prowadzenia pod względem ilości eliminacji czy zabójstw. Udało im się jednak zabezpieczyć aż trzy Infernal Drake’i, które przed trzydziestą minutą okazały się kluczowe w aspekcie powrotu do rozgrywki. Korzystne wymiany pozwoliły nie tylko na zepchnięcie fortyfikacji wroga, lecz na także zgładzenie Nashora. Co więcej, jego ulepszenie wkrótce przyczyniło się do zakończenia rozgrywki.

Druga odsłona starcia ponownie została zainicjowana w szybki sposób. Do piątej minuty byliśmy świadkami dwóch eliminacji – po jednej na konto każdej z drużyn – jednakże First Blood należał do Teddy’ego i został zabezpieczony przy asyście Efforta oraz Clida. Następnie rozgrywka nieco zwolniła, aby na kilka chwil przed pojawieniem się Barona ruszyć z kopyta za sprawą działań wielokrotnych mistrzów świata. Seria eliminacji wyniosła ich na piedestał przewagi ekonomicznej, a świetna kontrola mapy pozwoliła na zdobycie Ocean i Infernal Drake’a. Od tego momentu był to pochód do zwycięstwa w wykonaniu ekipy Fakera, która swoją dominację podkreśliła szybkim zagarnięciem Nashora. Zdobycie potężnego stwora nie przyczyniło się natychmiastowo do zakończenia rozgrywki – doszło do niego kilka minut później za sprawą jednostronnej wymiany, której następstwem było silne uderzenie dolną aleją.

Trzecia, a zarazem ostatnia mapa okazała się najbardziej jednostronna w kierunku przeciwników DAMWON Gaming. Pomimo rozpoczęcia eliminacją Dove’a na Fakerze i zabezpieczeniem Ocean Drake’a przez ekipę Ghosta. Od tego momentu do głosu w pełni doszli przedstawiciele SK Telecom T1, którzy za sprawą świetnych działań na mapie zagarnęli serię zabójstw. Co więcej, na ich koncie widniał także Infernal Drake, a przewaga w złocie w piętnastej minucie wynosiła ponad trzy tysiące. Khan i spółka byli niezwykle pewni swojej pozycji, posuwając się do ryzykownych zachowań, czego przykładem było wtargnięcie do bazy rywala, aby eliminować swoich rywali pod Nexusem. Warto jednak nadmienić, iż w tym momencie zniszczeniu nie uległa jeszcze żadna z inhibitorowych wież, a zagrania nie okazały się opłakane w skutkach. Zakończenie serii zbliżało się wielkimi krokami. Teddy i spółka do odniesienia triumfu musieli wyprowadzić ostatnie, decydujące uderzenie. W celu zmaksymalizowania jego siły zdecydowali się na zdobycie buffa Barona, a zaledwie chwilę później mogli cieszyć się awansem do kolejnej rundy playoffów, gdzie rywalem SKT będzie DAMWON Gaming.

Kolejny pojedynek

Dzisiejsze zwycięstwo w wykonaniu SK Telecom T1 przeciwko DAMWON Gaming oznaczać będzie awans do finału, a co za tym idzie, bezpośrednią walkę o wyjazd na Worldsy. Faker i spółka podejmowali ekipę Nucleara dwukrotnie w trakcie letniego splitu. Oba spotkania rozgrywane były w formacie best of three i wskazywały na wyższość przeciwników drużyny, która wielokrotnie dzierżyła tytuł mistrzów świata.

W meczu obowiązywać będzie zasada do trzech wygranych map. Początek rywalizacji nastąpi już o 10:00. Transmisja dostępna będzie na kanale LCK w serwisie Twitch.TV.