Trzy z czterech map, które zostały rozegrane dzisiaj na koreańskim gruncie, były bardzo wybuchowe, wręcz ekspresowe. Faker i Smeb z ekipami mogą cieszyć się z kolejnego punktu na swoim koncie.

Pierwsza seria okazała się być show jednego człowieka, a konkretniej leśnika KT, bon0. Pierw na Nidalee, następnie na Lee Sinie, dżungler już od pierwszych minut nie dał rywalom żadnych szans na wyjście na prowadzenie, prowadząc agresywny styl gry, najeżdżając przeciwny las i kilkukrotnie gankując każdą linię na Summoner's Rift. Jego podejście do rozgrywki umożliwiło na owocny rozwój strzelca zespołu, Aiminga, który w walkach po przekroczeniu 20. minuty zadawał ogromne obrażenia, dlatego też oba mecze skończyły się przed upłynięciem drugiego kwadransu.

Pierwsza gra w pojedynku pomiędzy Gen.G a T1 sprowadziła się do jednego teamfightu. Obie strony przez 35. minut jedynie zbierały złoto z minionów i wymieniały się globalnymi objective'ami, które w zasadzie mało co dawały, wszak obie ekipy się unikały. Do decydującej i jedynej walki doszło pod jamą Elder Dragona. Jej los był przesądzony już od pierwszych sekund. Wszystko ze względu na Canne, który ukradł specjalną umiejętność Kennena na Sylasie. Jego Slicing Maelstorm sparaliżowało niemal całą opozycję, którą nietrudno było dobić dla reszty T1.

Druga rozgrywka posiadała już o wiele szybsze tempo. T1 poczuło wiatr w żaglach i od pierwszych minut było pro-aktywne, w przeciwieństwie do oponentów, którzy byli jakby przybici porażką. Wiele zdziałał Twisted Fate Fakera. Dzięki swojemu globalnemu ultiamte'owi uczestniczył w wielu eliminacjach swojej ekipy, która z łatwością tym razem zniszczyła nexusa.

Kolejne mecze w LCK już jutro o godzinie 10:00. Na początek DAMWON Gaming podejmie Hanwha Life, a następnie zmierzą się ze sobą Team Dynamics i SANDBOX Gaming. Transmisje będzie można zobaczyć na kanale ligi w serwisie Twitch.tv.