Zawodnicy Jin Air Green Wings kończą letni split z osiemnastoma porażkami z rzędu. Lindarang i spółka nie wygrali nawet jednego spotkania.

Griffin 2-0 Jin Air Green Wings

Zmagania zostały zainicjowane spotkaniem pomiędzy Griffin a Jin Air Green Wings. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki obu drużyn, oczywistym było, że wkrótce triumf będą mogli świętować Chovy wraz z kolegami. Seria, choć rozpoczęło się od zabezpieczenia First Blooda przez Route’a, było pochodem do zwycięstwa w wykonaniu jego rywali. Znakomite działania na mapie w wykonaniu podopiecznych cvMaxa  pozwoliły na zabezpieczenie wielu eliminacji oraz zniszczenie kilku wież, przez co udało im się wypracować przewagę ekonomiczną. Nie próżnowali także pod względem objective’ów: pomimo oddania przeciwnikom dwóch Mountain Drake’ów, Infernale, które jako kolejne nawiedziły Summoner’s Rift, sprawnie zasiliły ich konto. Starcie zostało zakończone jeszcze przed trzydziestą minutą za sprawą silnego oblężenia wykonanego przy pomocy ulepszenia Barona Nashora.

Druga odsłona starcia, choć zakończyła się nieco później, była znacznie bardziej jednostronna. Zawodnicy Griffin rozpoczęli rywalizację od zabezpieczenia First Blooda na wrogim strzelcu, a chwilę później przystąpili do zdobycia Ocean Drake’a. Rozgrywka w stu procentach należała do nich, czego dowodem była znakomita kontrola mapy, jej celów, a także ogromna przewaga pod względem ilości zgromadzonych sztuk złota. Niedługo po dwudziestej minucie udało im się zabezpieczyć Barona Nashora, jednakże cenne ulepszenie nie przyczyniło się natychmiast do zwieńczenia serii. Gracze Jin Air Green Wings kurczowo próbowali powrócić do meczu, nie chcąc zakończyć letniego splitu z osiemnastoma porażkami na koncie. Ich starania zdały się jednak na nic, albowiem zaledwie chwilę później Chovy i spółka zdołali zamknąć spotkanie.

Afreeca Freecs 2-1 Hanwha Life Esports

W drugim spotkaniu dnia zmierzyły się zespoły Afreeca Freecs oraz Hanwha Life Esports. Spotkanie rozpoczęło się po myśli podopiecznych Jeong „NoFe” No-chula, jednakże zaledwie kilka chwil później kontrola nad rozgrywką trafiła w ręce ich rywali. Wyczuwając korzystną dla siebie sytuację Tempt i spółka przystąpili do maksymalizowania swojej dominacji, przez co w dwudziestej minucie posiadali przeszło osiem sztuk złota więcej niż ich przeciwnicy. Ogromna różnica dotyczyła także objective’ów – zniszczonych wież, a także Mountain oraz Cloud Drake’ów. Cenne okazało się ulepszenie górzystego smoka, które po chwili przyczyniło się do zabezpieczenia Barona. Potężne błogosławieństwo nie stanowiło jednak gwoździa do trumny Ucala i spółki, albowiem w celu zamknięcia rozgrywki gracze HLE musieli pozbawić życia potężnego stwora aż dwukrotnie.

Zwycięstwo na pierwszej mapie stanowiło porządny zastrzyk motywacji dla Tempta i spółki.. Już od pierwszych minut rozpoczęli działania mające na celu doprowadzenie do prędkiego zwycięstwa. Należały do nich dwie pierwsze eliminacje, co z całą pewnością optymistycznie nastrajało ich na bieżącą rozgrywkę. Nie uniknęli jednak błędów, albowiem śmierć bonO zaledwie chwilę później otworzyła ich rywalom możliwość zdobycia Infernal Drake’a, natomiast w przeciągu piętnastu minut wulkaniczny smok został przez nich utracony aż dwukrotnie. Pomimo potknięć, wciąż królowali na Summoner’s Rift. Dominacja pod względem eliminacji przełożyła się na sporą różnicę ekonomiczną, a podkreśleniem ich dobrej pozycji było zabicie Nashora zaledwie chwilę po jego zawitaniu na mapę. Podopieczni OnAira nie wykorzystali cennego ulepszenia do zakończenia rozgrywki, co okazało się ogromnym błędem. W przeciągu kolejnych kilku chwil rywale spod szyldu Afreeca Freecs zdołali powrócić do rozgrywki. Zaledwie parę nieudanych walk pozwoliło Ucalowi i spółce na odwrócenie losów meczu, do czego zdecydowanie przyczyniły się dwa powyżej wspomniane smoki. Udane teamfighty, a także zabezpieczony Elder Drake wkrótce pozwoliły na doprowadzenie do jednopunktowego remisu.

Będący na fali zawodnicy Afreeca Freecs z przytupem wkroczyli na trzecią, a zarazem ostatnią mapę serii. Rozgrywka rozwijała się niezwykle powolnie – do przeszło trzeciej minuty widzieliśmy tylko trzy eliminacje – jednakże  Dread i spółka znaleźli sposób na budowanie swojej pozycji. Na ich koncie szybko znalazły się trzy smoki, a znakomite działania mające na celu zepchnięcie wrogich wież pozwoliły na zbudowanie sporej przewagi ekonomicznej. Wkrótce udana walka drużynowa zakończona eliminacją SoHwana pozwoliła na podejście pod Barona Nashora, a pozyskane ulepszenie szybko przyczyniło się do zamknięcia serii.