Nowa drużyna Peanuta w dalszym ciągu notuje bardzo słabe występy w koreańskiej lidze League of Legends. Dzisiaj musieli uznać wyższość Hanwha Life Esports, które jest ich bezpośrednim rywalem w tabeli.

Hanwha Life Esports 2-0 Gen.G

Gen.G już w pierwszym spotkaniu starało się wykorzystać taktykę „0 CS” i tym samym zobaczyliśmy Karmę na górnej alejce z przedmiotem dla postaci wspierających. Mimo to gracze Hanwha Life Esports od pierwszych minut spotkania kontrolowali sytuację na mapie. Szybko zdobyli pierwsze zabójstwo, a następnie zdobyli wzmocnienie od oceanicznego smoka. Z czasem jednak Peanut i spółka zaczęła odrabiać straty i odzyskiwać kontrolę nad grą. Zaskakująco już w 21 minucie reprezentanci Hawnha Life Esports byli w stanie zgładzić barona, a następnie wyszli obronną ręką z walki zespołowej. Drużyna Tempt była w stanie w ekspresowym tempie zniszczyć pierwszy inhibitor i tym samym powiększyli swoją przewagę w złocie. Świetna dyspozycja Tempt sprawiła, że jego formacja kilka minut później ponownie była w stanie zabezpieczyć wzmocnienie od barona. Ostatecznie po 32 minutach gry Hanwha Life Esports wyszła na prowadzenie w tej serii.

Ponownie słaba dyspozycja Peanut we wczesnym etapie rozgrywki sprawiła, że jego drużyna szybko straciła kontrolę nad grą. To pozwoliło zawodnikom Hanwha Life Esports zyskać wzmocnienie od piekielnego smoka już przed 10 minutą rozgrywki. Do środkowego etapu rozgrywki Tempt i kompania przechodzili, mając 4000 sztuk złota przewagi. Dodatkowo mieli na swoim koncie podwójne wzmocnienie od piekielnego smoka. Thal na bocznej linii w międzyczasie pokazywał pełną siłę Yoricka. To sprawiło, że już przed 22 minutą spotkania baron Nashor został zgładzony przed graczy Hanwha Life Esports. Gracze Gen.G byli już całkowicie rozbici i przed 30 minutą rozgrywki musieli oglądać wybuch własnego nexusa.

SK Telecom T1 2-1 Kingzone DragonX

Kingzone DragonX zdecydowało się wykorzystać przedmiot dla wspierających aż  u czterech graczy i tym samym tylko i wyłącznie Cuzz nie posiadał takowego przedmiotu w swoim ekwipunku. Trzykrotni mistrzowie świata wydawali się być lekko skołowani i nie potrafili początkowo znaleźć odpowiedzi na taki styl gry po stronie rywali. To sprawiło, że około 10 minuty rozgrywki smoki były w stanie zyskać kontrolę nad grą i z czasem powiększali swoje prowadzenie. SKT nie było w stanie odpowiedzieć na statyczną grę przeciwników i ostatecznie po 29 minutach gry musieli oddać przeciwnikom barona. Chwilę później zniszczyli pierwszy inhibitor. W 35 minucie rozgrywki SKT musiało podjąć desperacką próbę walki drużynowej, ale 12 000 sztuk złota przewagi pozwoliło graczom Kingzone DragonX wyeliminować rywali i zakończyć pierwsze starcie.

W drugiej grze Clid postanowił postawić wszystko na jedną kartę i wybrał Jarvana IV. Już w drugiej minucie rozgrywki zdołał wyeliminować wrogiego wspierającego. Z czasem do gry wkroczył PawN, który był w stanie wyeliminować Fakera w starciu jeden na jednego i tym samym zyskał potężną kontrolę nad środkową alejką. SKT ponownie doszło do głosu podczas walki o heralda, kiedy to wyeliminowali wrogiego leśnika i przejęli tego stwora. Środkowy etap rozgrywki należał już do drużyny Fakera, która swobodnie kontrolowała wizję na mapie. Podwójne wzmocnienie od górskiego smoka pozwoliło graczom SK Telecom T1 szybko zgładzić barona. Kingzone dobrze radziło sobie w obronie, ale ostatecznie w 38 minucie rozgrywki SKT doprowadziło do wyrównania w całym bo3.

W decydującym starciu szkoleniowiec SKT T1 postanowił zaufać Khanowi i w jego ręce trafiła Fiora, o którą opierał się cały plan na grę drużyny. Tym razem aktorem pierwszoplanowym był, jednak Faker, który świetnie wykorzystał potencjał Zoe. SK Telecom T1 zagrało statyczny wczesny etap gry, ale z czasem powiększało swoją przewagę. Już w 25 minucie rozgrywki mieli prawie 7000 sztuk złota więcej od przeciwników, a cztery minuty później Khan zniszczył pierwszy inhibitor. Ostatecznie w 34 minucie gry SKT wygrało kolejne starcie zespołowe i zakończyło to spotkanie swoją wygraną.