To już koniec genialnej passy T1. Faker i spółka po 24 wygranych seriach z rzędu w LCK, w końcu przegrali. Natomiast zatrzymało ich Kwangdong Freecs z Kiin'em na czele. Być może to początek drogi na Worldsy tej formacji.

T1 1-0 Kwangdong Freecs (MVP: Oner)

Gwen / Xin Zhao / Azir / Lucian / Nami – Kayle / Viego / Ornn / Senna / Tahm Kench

Pierwsza mapa od początku szła pod dyktando T1. Oner dwukrotnie pojawił się na górnej alei i oba zejścia kończyły się zabójstwami. A już w ósmej minucie za samych akcji na topie KDF traciło dwa tysiące sztuk złota. Następnie zaś Teddy i spółka się odbili po wczesnej walce drużynowej przy Heroldzie. Jednak kilka minut później to T1 ograło rywali przy tym potworze, a ich przewaga była coraz większa. Natomiast z czasem sukcesywnie się powiększała, aż do zniszczenia nexusa w 28 minucie.

T1 1-1 Kwangdong Freecs (MVP: Teddy)

Gwen / Wukong / Azir / Kalista / Tahm Kench – Gangplank / Viego / Swain / Senna / Seraphine

Pierwsze kilkanaście minut drugiej odsłony serii było znacznie równiejsze. Akcję przy Heroldzie wygrało Kwangdong Freecs, aczkolwiek T1 miało przewagę w farmie na każdej linii. Następnie zaś nic za bardzo się nie działo, aż do 30 minuty. Wtem zobaczyliśmy walkę drużynową przy Nashorze, którego zaczęło T1. W niej Teddy ukradł potwora zza ściany, a po tym puścił genialną umiejętność specjalną. Dzięki temu Kwangdong Freecs wysadziło rywali i poszło po nexus.

T1 1-2 Kwangdong Freecs (MVP: Kiin)

Gangplank / Lee Sin / Lissandra / Jinx / Tahm Kench – Gnar / Wukong / Ornn / Ashe / Seraphine

Ostatnia mapa zaczęła się lepiej dla wicemistrzów MSI 2022. Oner zgarnął pierwszą krew na górnej alei, po czym pojawił się na środku, gdzie również wyeliminował przeciwnika. Natomiast KDF odpowiadało na górze mapy i to tam działo się najwięcej akcji podczas początkowej fazie gry. W 16 minucie byliśmy świadkami pierwszej walki drużynowej, w której potrójne zabójstwo na małym Gnarze zdobył Kiin. Jednak potem rozgrywka się uspokoiła, a w złocie było bardzo równo. Wydawało się, że znów wszystko może prowadzić do jednej ostatecznej walki. Tak jednak się nie potoczyło, choć w 31 minucie KDF wzięło Barona i ledwie uciekło z życiem. Natomiast kluczową sytuację zobaczyliśmy siedem minut później. Kiin znów zadał olbrzymie obrażenia na małym Gnarze, a na koniec wszedł i ogłuszył Fakera swoją superumiejętnością. Jego formacja zaś poszła wprost na nexus.