Sytuacja w lidze włoskiej oraz bałkańskiej wygląda bardzo klarownie dla Polaków. Awanse już uzyskało trzech, a jeszcze dwóch walczy i jest bardzo blisko osiągnięcia celu. Wszystko będzie jasne na przestrzeni następnych kilku dni.

Pierwsze miejsce w fazie zasadniczej ligi włoskiej zajęło Macko Esports. Ekipa Sebekx'a miała słabą pierwszą kolejkę, ale potem zaczęła wygrywać wszystko, jak leci. Odwrotnie było w przypadku Axolotl. Roison i spółka mieli świetny start sezonu i gorszą drugą połowę, przez co ostatecznie zajęli czwarte miejsce w lidze. Natomiast to oznaczało, że zespoły z polskimi środkowymi zmierzą się w pierwszej rundzie fazy pucharowej w drabince wygranych.

Tam MCK zmiażdżyło AXL 3-0, a nagrodę MVP serii dostał Sebekx za świetne występy Nasusem i Nocturnem. Następnie ekipa Polaka zagrała w małym finale z Outplayed i prowadziła 2-0, jednak potem dwie mapy wygrało OP. Zadecydowała piąta gra, na której Sebastian Smejkal zaorał Ezrealem i Macko Esports awansowało do wielkiego finału, a także na EU Masters. Za to w drabince przegranych wielką formę uruchomił Roison i jego Axolotl wygrało 3-2 z GGEsports oraz 3-0 z Gaia Esports. W obu seriach tytuł MVP dostał właśnie polski środkowy, który orał Corkim i Ezrealem. A już we wtorek AXL podejmie Outplayed w meczu o finał i awans na EUM.

Awans na EU Masters uzyskali również Nahovsky oraz Wojtuś, gdyż Zero Tolerance zwyciężyła fazę zasadniczą tych rozgrywek. Jednak walka o ten triumf toczyła się do samego końca, a zadecydowała dogrywka, w której Z10 pokonało Crvene Zvezde. Natomiast w tej na jungli gra Kanna i o awans na EUM będzie musiał powalczyć w play-offach. A te rozpoczną się już w poniedziałek.

Z pomniejszych lig mamy również Polaka w lidze holenderskiej. Michlit i jego mCon Rotterdam muszą zwyciężyć dwie serie BO5, by wygrać ligę i awansować na EU Masters. Za to w lidze czesko-słowackiej SINNERS Esports z Blue45ty w składzie wygrało pierwszą serię BO5 3-0 z Inside Games i potrzebuje już tylko jednego triumfu do awansu.