Kolejnym rywalem Kingzone DragonX na drodze do awansu na tegoroczne Worldsy była formacja SANDBOX Gaming. Zdobywcy trzeciego miejsca w fazie zasadniczej letniego splitu nie poradzili sobie jednak z teoretycznie słabszą ekipą.

Spotkanie zaczęło się dla Kingzone DragonX dość szczęśliwie, kiedy wybór dżunglera zdolnego do szybkiego czyszczenia stworów nagrodzony został pojawieniem się ognistego smoka. Ten neutralny potwór padł łupem Cuzza już w 5 minucie, co pozwoliło KZ na nieco śmielsze działania na liniach. Pierwszą krew leśnik przelał zaledwie dwie minuty później na dolnej alei, co przyspieszyło nieco budowanie przedmiotów przez Defta.

W dalszej części rozgrywki, Kingzone pewnie zgarniało kolejne struktury oraz smoki, oddając SANDBOX zaledwie dwie wieże oraz Heralda. Przewaga Naehyuna i spółki oscylowała przez dłuższy czas w okolicach trzech tysięcy sztuk złota, lecz dwie walki drużynowe katapultowały KZ o dodatkowe siedem tysięcy do przodu. Formacja potrzebowała następnie jedynie trzech minut, aby ponownie wyeliminować graczy SB, pozbyć się trzech wież, inhibitora, aż w końcu również i Nexusa.

W drugiej odsłonie meczu to SANDBOX zgarnęło w fazie wykluczeń i wyborów Olafa, licząc na szczęście podobne do tego, jakie miało Kingzone DragonX. Tak się jednak nie stało, a ekipa musiała zadowolić się jedynie smokiem oceanicznym. W połączeniu z nieposiadaniem strzelca na dolnej alei, gdyż Ghost zdecydował się na grę Karmą, oznaczało to, że SANDBOX Gaming nie miało zbytnio możliwości na wysunięcie się na znaczne prowadzenie. Do głosu ponownie doszedł Cuzz, który pomógł Rascalowi zdobyć pierwszą eliminację, a także wsparł Naehyuna na środkowej alei. Dzięki temu, Kingzone odrobiło niewielkie straty a nawet zaczęło przeważać w ilości posiadanego złota w 14 minucie.

Zniszczenie przez OnFleeka pierwszej wieży zniwelowało jednak ten chwilowy zryw Naehyuna i spółki, mocno spowalniając chcące zapewnić złoto swojemu strzelcowi Kingzone. SANDBOX Gaming nie chciało dopuścić Defta do głosu i w 20 minucie mocno przyspieszyło. Fantastyczna walka drużynowa w dżungli Cuzza, podczas której Dove, Ghost oraz OnFleek pokonali aż czterech oponentów pozwoliła zespołowi przejąć pełnię kontroli nad mapą oraz bez problemu pokonać Barona Nashora. Z błogosławieństwem tego neutralnego stwora, SANDBOX Gaming zniszczyło aż cztery wieże oraz górny inhibitor, powiększając swoje prowadzenie w ilości zarobionego złota do aż ośmiu tysięcy sztuk cennego kruszcu. Kingzone podjęło ostatnią, rozpaczliwą próbę obrony bazy, lecz reprezentanci SANDBOX zmiażdżyli opozycję i wyrównali stan spotkania.

W drafcie przed trzecim wyjściem na scenę, Kingzone zdecydowało się na dość nietypową kompozycję – w rękach Naehyuna pojawił się Renekton, który miał być odpowiedzią na Sylasa Dove'a. Na górnej alei zaś pojawiła się Irelia, co zwiastowało dość wybuchowe pierwsze minuty przeciwko Jayce'owi Summita.

Zaledwie trzy i pół minuty było potrzebne Cuzzowi aby pojawić się na górnej alei i z pomocą Rascala wyeliminować toplanera SANDBOX Gaming. Chwilę później, grający Nidalee dżungler udał się na środkową linię, aby również tam przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojego kolegi z zespołu. Reprezentanci SANDBOX kompletnie nie wiedzieli jak na to odpowiedzieć i Cuzz stopniowo zdobywał kolejne cele na mapie – podniebnego smoka, Heralda, pierwszą wieżę.

Dzierżący ponownie Olafa OnFleek zdołał co prawda zabezpieczyć drugiego smoka, czym ustabilizował bilans złota na poziomie czterech tysięcy przewagi Kingzone DragonX i spowolnił nieco marsz rywali po zwycięstwo. Okazało się jednak, że Kingzone zamieniły się po prostu w tykającą bombę zegarową, która eksplodowała w dziewiętnastej minucie – walka drużynowa zakończyła się aż czterema eliminacjami zgarniętymi przez Defta oraz Rascala, a formacja pokonała również chwilę później Barona Nashora. Uzyskane wzmocnienie pozwoliło Kingzone DragonX na zniszczenie pięciu wież oraz inhibitora, a następnie zakończenie spotkania około trzy minuty po końcu błogosławieństwa.

Tym razem ponownie SANDBOX Gaming próbowało ukraść stronę z książki zagrań Kingzone DragonX i w rękach Dove'a pojawił się Renekton. Wielki krokodyl znalazł się jednak naprzeciwko Jayce'a, którego dzierżył Naehyun i śmiało można powiedzieć, że były zawodnik Origen znacznie lepiej wyszedł z pojedynku na środkowej alei. Pojawienie się ognistego smoka zwiastowało szybkie starcie o neutralnego stwora, podczas którego duet Xayi oraz Rakana reprezentujący niebiesko-czarne barwy wyeliminował ich oponentów. Dzięki temu, Cuzz zdołał zabezpieczyć cennego smoka, co pozwoliło Kingzone DragonX szybko osiągnąć przewagę dwóch tysięcy sztuk złota.

Przez następne 10 minut, Kingzone wyraźnie spowolniło rozgrywkę, czekając na zbudowanie odpowiednich przedmiotów przez Rascala, Naehyuna oraz Defta. Gdy tylko ta trójka osiągnęła nieco wyższy poziom siły, Cuzz ponownie przystąpił do ofensywy forsując dwie walki, podczas których KZ wyeliminowało łącznie sześciu rywali. Ta przewaga pozwoliła Kingzone DragonX podejść pod jamę Barona Nashora i choć walka, która tam się rozpętała, zakończyła się na korzyść SANDBOX Gaming, to leśnik Kingzone zdołał zabezpieczyć kluczowe wzmocnienie.

Następne chwile należały już w pełni do Kingzone DragonX, które w doskonałej walce w 25 minucie pozbawiło życia aż czterech swoich oponentów, a następnie zgarnęło drugie już błogosławieństwo Nashora. Podobnie jak w trzeciej odsłonie, również i tym razem uzyskane wzmocnienie pozwoliło na zniszczenie pięciu wież, inhibitora oraz Nexusa, co ostatecznie zakończyło spotkanie.

Dzięki temu zwycięstwu, Kingzone DragonX jest o krok od skompletowania klasycznego dla Półwyspu Koreańskiego dokonania awansu na Worldsy startując z pierwszej fazy turnieju kwalifikacyjnego. Ostatnimi rywalami Naehyuna i spółki będą reprezentanci DAMWON Gaming, z którymi Kingzone zmierzy się już w sobotę o godzinie 10:00.