W meczu otwarcia trzeciego tygodnia Ultraligi K1 pokazało formę, z którą może walczyć o mistrzostwo. Puki Style i spółka ograli rywali z TEG i sięgnęli po trzecie zwycięstwo z rzędu. Natomiast w innych meczach faworyci mieli wszystko pod kontrolą.

K1CK 1-0 Team ESCA Gaming (MVP: Stefan)

Gwen / Kindred / Orianna / Tristana / Nautilus – Fiora / Xin Zhao / Viktor / Ezreal / Gragas

Rozgrywka zaczęła się bardzo dobrze dla K1CK. Pierwszą krew zgarnął Puki Style po zejściu Stefana na dolną aleję. A następnie Raxxo zaczął chodzić po całej mapie i K1 wzięło jeszcze jedno zabójstwo, smoka i Herolda. Wszystko układało się świetnie, chociaż wspierający portugalskiej organizacji w pewnym momencie poszedł zbyt agresywnie i został wyeliminowany. To jednak patrząc na przewagę trzech tysięcy sztuk złota, był malutki błąd. Natomiast ESCA nie radziła sobie z aktywną grą rywali i tylko spokojnie farmiła, jeśli w ogóle mogła. Ważne były także solowe zabójstwa Pukiego. Łukasz Zygmunciak najpierw wyłapał Harpoona, a kilka minut po później Jaqena. To właśnie on wskoczył na plecy i wysadził Dawidsonka w kluczowej walce drużynowej w 24 minucie, a K1CK zgarnęło duszę oceanicznego smoka. Potem nie było już co zbierać i wicemistrzowie polski poszli po nexus.

PDW 1-0 Gentlemen's Gaming (MVP: Odi11)

Lulu / Xin Zhao / Lee Sin / Senna / Tahm Kench – Sett / Rumble / Yone / Varus / Nautilus

Przed spotkaniem PDW z GGM głosy były podzielone i zapowiadał się zacięty mecz. Jednak rzeczywistość była inna, a Czajek i spółka ograli rywali. Pierwszą krew zgarnął Odi11 po walce drużynowej w 4 minucie. Za to niedługo po tym PDW zaczęło przyśpieszać i świetnie wyszło zanurkowanie pod wieżę na dolnej alei. A potem wychodziło już wszystko, a strzelec formacji wysadzał przeciwników w walkach.

Illuminar Gaming 1-0 devils.one (MVP: Chris)

Renekton / Nidalee / Jayce / Ezreal / Rakan – Viego / Rumble / Sett / Kai'Sa / Rell

Początek gry był bardzo dobry dla DV1. Diagu miał kilka fajnych zejść, a jego ekipa cały czas nacierała. Jednak w pewnym momencie diabły przesadziły. Ich zanurkowanie pod wieżę skończyło się klęską, gdyż Lequ użył teleportacji na dolną aleję i wraz z Chrisem wysadził rywali. Potem w złocie zrobiło w miarę równo, a sytuacja na mapie znacznie się uspokoiła. A widzieliśmy jedynie parę wyrównanych akcji, z których niewiele wynikało. Kluczowa dla losów rozgrywki była walka drużynowa w 27 minucie przy jamie smoka. Tam mnóstwo obrażeń z daleka zadał ZAMULEK, po czym Chris i Slipper weszli i wybili przeciwników. Za to kilka minut później ekipa Lequ zakończyła rozgrywkę.

AGO Rogue 1-0 Komil&Friends (MVP: Lucker)

Lee Sin / Rumble / Viktor / Ezreal / Nautilus – Udyr / Nocturne / Orianna / Twitch / Leona

Ostatni mecz wtorkowego wieczoru zaczął się świetnie dla AGO Rogue. Na dolnej alei podwójne zabójstwo w akcji dwóch na dwóch zgarnął Pyrka. Jednak inaczej sytuacja się przedstawiała na górze mapy, gdyż dwukrotnie wyłapany został Sinmivak. Następnie w walkach masę obrażeń zadawał Grzybek i po 18 minutach w złocie dalej było równo. W kluczowej walce drużynowej świetnie wszedł Mivak, a Lucker bił masę obrażeń i RGO zgarnęło piekielną duszę. Natomiast potem zakończenie gry było już tylko formalnością.