Na półmetku grupy A sytuacja wicemistrzów Ultraligi nie jest kolorowa. Polacy przegrali wszystkie swoje mecze i w środę będą musieli stanąć przed ciężkim wyzwaniem.

Z trzech polskich drużyn, to o K1CK mówiło się przed turniejem, że ma najłatwiejszą grupę do wyjścia. Jednak potoczyło się o wiele inaczej. O AGO Rogue już pisałem, a Illuminar napiszę przy okazji grupy C. Natomiast teraz czas skupić się na K1, na razie radzącym sobie bardzo słabo. W pierwszym spotkaniu Polacy grali z drużyną Anorthosis Famagusta Esports. Tam Grecy zaskoczyli wyborem Fiory oraz Xin Zhao, a także mocno agresywną grą.  Jednym słowem dział się spory młyn, jednak w kluczowych walkach drużynowych bohaterem był WouLou na nakarmionej Fiorze. Następnego dnia rywalem ekipy Matisława było BIG. Ta mapa również była sporym młynem, ale na początku to K1CK prowadziło i dyktowało warunki. Aczkolwiek wszystko zmieniło się po jednej walce pod smokiem, w której wielką robotę wykonał operujący Akali Reeker. Potem mistrz niemiec się rozkręcił i zaczął dominować aż do końca rozgrywki. Ostatnią nadzieją miała być gra na Mkers, lecz niestety była to najgorsza mapa K1CK podczas tej edycji EU Masters. Wicemistrzowie Ultraligi popełniali ogrom błędów i często dawali się wyłapywać. Za to MKS korzystało z tego wszystkiego i nie dawało rywalom pola do manewru.

Przeciwieństwem K1 jest BIG, które aktualnie ma na koncie trzy wygrane i zero porażek. Aczkolwiek niemiecka farmacja nie gra idealnego LoL'a. Keduii i spółka w każdym spotkaniu mieli gorsze momenty, ale ich zaletą było to, że w kluczowych momentach podejmowali świetne decyzje. Uważam, że indywidualnie każda drużyna w tej grupie stoi na podobnym poziomie i właśnie zgranie oraz podejmowanie decyzji jest najważniejsze. Warto też wspomnieć o bezpośrednim starciu ANO z MKS. Tam ekipa Zwyroo zmiażdżyła drużynę kubYD'A, także śmiało, można stwierdzić, że stoi na całkiem wysokim poziomie.

W takiej sytuacji najbliżej awansu z grupy jest BIG i bardzo bym się zdziwił, gdyby ta sztuka im się nie udała. Jednak z pewnością polskich fanów najbardziej interesują losy K1CK. Puki Style oraz Matisław pisali już zrezygnowani na swoich mediach społecznościowych. Jednak sytuacja nie jest bez wyjścia, a nie raz K1 udowadniało, że potrafi sobie radzić z kryzysami. Jest kilka przypadków, w których Polacy uzyskają awans, a co ciekawe w jednym możliwy jest nawet bez dogrywek.

Już jutro, czyli w środę zobaczymy, czy K1CK uda się odrobić straty, a tak prezentuje się terminarz:

  • 16:30 Anorthosis 🇬🇷 vs BIG 🇩🇪
  • 17:30 Mkers 🇮🇹 vs K1CK 🇵🇱
  • 18:30 Anorthosis 🇬🇷 vs K1CK 🇵🇱
  • 19:30 Mkers 🇮🇹 vs BIG 🇩🇪
  • 20:30 Mkers 🇮🇹 vs Anorthosis 🇬🇷
  • 21:30 K1CK 🇵🇱 vs BIG 🇩🇪