Kto by się spodziewał, że tegorocznym zwycięzcą Intel Extreme Maters: Oakland będzie Unicorns of Love? W wielkim finale turnieju pokonali Flash Wolves (3:2).

Turniej ten zapamiętamy dzięki wielu emocjom, zaskoczeniom i… pauzom. Nie to jednak było kluczową sytuacją podczas tych zawodów. Na swojej drodze do wielkiego finału Unicorns of Love zmierzyło się z Team SoloMid. Już ten mecz okazał się być wielkim zaskoczeniem, gdyż mało kto się spodziewał, że Jednorożce pokonają faworytów. Udało im się to, dzięki czemu przebili swój sukces z San Jose sprzed dwóch lat. Flash Wolves natomiast walczyło o polepszenie swojego wyniku z zeszłorocznych finałów w Katowicach. Wtedy osiągnęli 3-4 miejsce, co nie do końca ich zadowoliło.

Mecze które mogliśmy oglądać dzisiejszej nocy były bardzo wyrównane. Zauważyć mogliśmy to przede wszystkim w pierwszym spotkaniu, które trwało niemal pięćdziesiąt minut. Kolejne dwa wpadły na konto Unicorns of Love, które miało lekkie problemy z pokonaniem rywali, jednak mimo kilku wpadek znaleźli się w o wiele lepszej sytuacji w tej serii. Czwarta mapa mogła nas bardzo pozytywnie zaskoczyć. Mimo wygranych UoLu chwilę wcześniej, to nie wyglądali oni tak jak kilka chwil temu. Zostali wręcz zdominowani przez Flash Wolves. Dwudziestu pięciu minut potrzebowali Tajwańczycy, aby rozgromić przeciwników i wyrównać wynik tego spotkania. W piątej grze zobaczyliśmy m.in. Kalistę, czego nie spodziewał się chyba nikt. Postać ta nie jest obecnie w mecie, a ważyły się losy występu podczas finałów w Katowicach. Dzięki fenomenalnemu zgraniu i bardzo dobrej grze zespołowej Unicorns of Love sięgnęło po końcowy triumf.

Wielki finał obserwowało się z wielkim zaciekawieniem. Główną rolę grał tutaj Fabian „Exileh” Schubert, który w każdej grze zaprezentował maksimum swoich umiejętności. Już w trakcie letniego splitu EU LCS miał wiele przebłysków, jednak dziś potwierdził, że zamierza walczyć o miano jednego z najlepszych midlanerów w Europie.