W tym tygodniu nasi eksperci, fachowym okiem, spojrzą na turniej Intel Extreme Masters, który odbędzie się w dniach 4-6 marca w Katowickim Spodku. Sprawdzimy ich zdolność do przewidywania przyszłości oraz postaramy się odpowiedzieć na nurtujące Was pytania.

  • Kto zostanie mistrzem X sezonu IEM?
  • Jakie będzie największe rozczarowanie turnieju?
  • Który gracz zostanie okrzyknięty MVP?
  • Który gracz zaskoczy nas swoim występem?
  • Jaka będzie największa niespodzianka podczas turnieju?
  • Który zespół zostanie zmasakrowany przez przeciwnika?
  • Który z faworytów zawiedzie?

Marcin „Jankos” Jankowski – jungler H2k Gaming. Przygodę z esportem rozpoczynał grając w Warcraft III i DOTA. W sezonie pierwszym postanowił spróbować swoich sił w grze League of Legends. Występował w takich zespołach jak: Kiedyś Miałem Team, czy Team ROCCAT.

Wydaje mi się, że wygra SK Telecom T1. Od zawsze grają bardzo dobrze na międzynarodowych turniejach. Ponadto mają doświadczonych graczy w postaci Fakera i Bengiego, którzy dwa razy wygrali Worldsy. Co prawda nie radzą sobie ostatnio w LCK, ale nadal ten zespół ma ogromny potencjał. Nie wiem też co z Qiao Gu Reapers. Przyznam się szczerze, że nie oglądam LPL więc ciężko ich ocenić. Nie wróżę natomiast niczego dobrego jeśli chodzi o drużyny z EU i NA.

Największe rozczarowanie turnieju to prawdopodobnie nasze Europejskie drużyny. Ciężko powiedzieć jak dobrze zagrają. Mam nadzieję, że pokażą więcej niż mogliśmy oglądać w LCSie. Origen prawdopodobnie zagra lepiej niż Fnatic. Ich błędem było dodanie do składu rookie supporta.
Ostatnio bardzo słabo grają, a jedynymi osobami, które nadal pozostają na swoim poziomie są Rekkles i Febiven.

Nie mam zielonego pojęcia. Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie przed obejrzeniem chociaż jednego meczu. Może Faker. (śmiech)

Mam szczerą nadzieję, że to będzie Febiven. Już nie raz zaskoczył nas nosząc Fnatic na swoich barkach. Może jeśli skupi się na grze zamiast na shoutcallowaniu, to powróci do swojej świetności i zmiażdży opponentów. Jednak nie oczekiwałbym tego.

Nie wiem. Może dostanie się jakiegokolwiek zachodniego zespołu do Finału?

CLG. Chociaż zaskoczyli swoimi niedawnymi występami w NA LCS – pokonując nawet tegorocznych faworytów w przyszłych playoffach – Immortals, to nie wróżę im nic dobrego. Ich solo-linie nie są na poziomie tych z SKT T1. Mają też mniej międzynarodowego doświadczenia. Gra padnie łupem Koreańczyków.

QG? Miażdżą opponentów w LPL, ale czy to wystarczy? Ostatnio na mistrzostwach świata Chin były rozczarowaniem. W Katowicach będzie podobnie.

Damian „Nervarien” Ziaja – jeden z najpopularniejszych polski streamerów League of Legends. Granie competitive nie jest mu obce, ponieważ w 2014 roku występował w szwedzkim Rouhgnex.

Myślę, że przyszedł czas w końcu na to by Chiny pokazały się z dobrej strony. Ostawiam na Qiao Gu Reapers.

Obawiam się, że niestety będzie to Fnatic.

Bang, AD Carry koreańskiego SK Telecom T1.

Również stawiam na Banga. Myślę, że pokaże się z naprawdę dobrej strony.

Origen ostatnio zrobiło backdoor w LCS, może na IEM też zobaczymy? Po ekipie xPeke możemy się wszystkiego spodziewać.

TSM! TSM! TSM!

Obawiam się, że SK Telecom T1, ostatnio nie są w najlepszej formie.

Oskar „Vander” Bogdan – support H2k Gaming. Już w sezonie pierwszym brał udział w rozgrywkach League of Legends. Pierwsze kroki stawiał w nieistniejącej już Delcie. W swojej długoletniej karierze grał dla takich renomowanych marek jak: mousesports, Millenium, czy Team ROCCAT.

SK Telecom T1. Mistrzowie świata będą Mistrzami Katowic.

Qiao Gu Reapers.

Duke, koreański toplaner prezentuje się z naprawdę dobrej strony w LCK.

Doublelift. Kanadyjczyk na międzynarodowych turniejach przeważnie wypada słabo.

Największą niespodzianką podczas turnieju będą bardzo słabe występy europejskich ekip.

Na pewno Fnatic.

Qiao Gu Reapers. Zespół ten jest przehajpowany.

Jakub „Kubon” Turewicz – toplaner Illuminar Honor Gaming. Kuba to prawdziwy weteran jeśli chodzi o rozgrywki League of Legends. Występując w MeetYourMakers zwiedził kawał świata, odwiedzając turnieje w Singapurze, Sao Paulo i największych Europejskich stolicach.

Wydaje mi się, że faworytem będzie  SK Telecom T1. Mimo tego, że w obecnym sezonie ich forma nie jest stabilna.

Z kolei największym rozczarowaniem będzie Origen. Europejski zespół gra stanowczo poniżej oczekiwań fanów.

Tytuł MVP zostanie przyznany Fakerowi. Ludzie go po prostu uwielbiają, a jeśli nie on to duże szanse ma Febiven.

Dużym zaskoczeniem turnieju może być występ Darshana. Kanadyjczyk w tym sezonie gra fenomenalnie.
Niespodzianka sprawią nam CLG albo jedna z chińskich drużyn. Zawodnicy z LPL grają bardzo agresywnie, natomiast  Amerykanie ostatnio pokonali Immortals. Ponadto ich forma ostatnio jest bardzo wysoka.

Dużą klęskę poniesie Origen, które po zmianach na midzie nie potrafi się odnaleźć. No chyba, że xPeke wkroczy na scenę.

Najbardziej obawiam się występu Fnatic. Niby prezentują dobrą formę i przyzwyczaili nas do tego, że są najlepszą drużyną w Europie, jednak po odejściu Huniego, YellowStara i Reignovera zapomnieli jak grać w LoLa.