G2.esports remisuje z Team Vitality, dzięki czemu Fnatic awansuje na pierwszą lokatę w tabeli letniego splitu EU LCS.

Najlepsza drużyna wiosennego splitu mierzyła się dziś z jednym z faworytów do tytułu najlepszej drużyny lata, która jednak nie zaskakuje swoja formą. Przed spotkaniem nikogo nie zdziwiłoby to, że to G2.esports mogłoby bez problemu wygrać ten dwumecz. Nie bez powodu mówi się o nich w kontekście wyjazdu na Mistrzostwa świata. Dodatkowo wzmocnienia jakich dokonali na dolnej alei tylko wzmocniły zespół. Wielu zastanawiało się także jak spisze się nowy toplaner drużyny, Ki „Expect” Dae-han, który zastąpił na tej pozycji Mateusza „Kikis” Szkudlarka.

W pierwszym spotkaniu Raymond „kaSing” Tsang zdecydował się na wybór Tahm Kencha, który jest jedną z postaci powracających do mety. Reszta zawodników wybierała raczej bezpiecznie. G2.esports bardzo szybko starało się zniszczyć wieże przeciwników, co miało zapewnić im początkową przewagę w złocie. Próbowano także wcześnie przelać pierwszą krew, jednak atak na Erlenda „Nukeduck” Våtevik Holma nie wyszedł po myśli jego rywali. Co ciekawe, przed ósmą minutą padły już pierwsze wieże inhibitorowe. Pierwsze zabójstwo w tym spotkaniu zobaczyliśmy w jedenastej minucie, kiedy to Alfonso „mithy” Aguirre Rodriguez został zabity przez Nukeducka. Następnie przejęty został pierwszy smok na konto Team Vitality. G2 zdecydowało się na przejęcie Rift Heralda w trzynastej minucie. Jak się okazało, obie drużyny zdecydowały się na podobną taktykę – szybkie niszczenie wież, a następnie skupienie się na powiększaniu przewagi. W dwudziestej piątek minucie meczu gracze G2.esports przerwali swoim rywalom próbę zdobycia baron buffa, a następnie sami go przejęli. W tym właśnie momencie ukazała się ogromna przewaga ekipy Luki „Perkz” Perkovicia. Razem ze swoją drużyną wdarli się do bazy przeciwników i zgarnęli pierwszy punkt w tym dwumeczu.

Przez chwilę mogliśmy mieć nadzieję, że w drugiej grze Perkz podejmie się gry Zedem, jednak wizja ta szybko została rozwiana. Początek gry był dość spokojny, jednak już w piątej minucie meczu gracze G2.esports podjęli się zrobienia Oceanicznego Smoka. Team Vitality próbowało realizować taktykę z poprzedniego spotkania. Szybkie zniszczenie wież i dotarcie do inhibitora miało dać ogromną przewagę nad rywalami. W dziesiątej minucie ekipa Nukeducka zabiła Rift Heralda, dzięki czemu mogli oni jeszcze szybciej pozbywać się wież i innych celów mapy. Pierwsza krew przelała się dopiero w trzynastej minucie, kiedy to Nukeduck zabił Zvena. Następnie dzięki zwyciężonemu teamfightowi Team Vitality sięnął po infernal dragona. W dwudziestej minucie natomiast zabrali oni smoka oceanicznego, a G2.esports podeszło pod barona, jednak musieli się wycofać ze względu na zagrożenie ze strony rywali. Został on zrobiony przez graczy G2.esports jakiś czas później po walce z graczami Vitality. W trzydziestej dziewiątej minucie drużyna mithy'ego zdecydowała się na agresywniejszą grę, co się mocno opłaciło. Dzięki temu zniszczyli aż trzy inhibitory przeciwników. Zdobycie barona miało zakończyć to spotkanie, jednak niesamowita końcówka tego spotkania zupełnie zmieniła oblicze tego dwumeczu. Dwukrotnie nexus Vitality był na wykończeniu, jednak zabrakło jednego uderzenia, aby to G2.esports zgarnęło to zwycięstwo. Ostatecznie to ekipa Nukeducka wygrała drugie spotkanie, dzięki czemu zyskują jeden punkt na swoje konto.