Dziś porozmawialiśmy ze strzelcem najbardziej pozytywnie zaskakującej drużyny w Ultralidze. Franciszek „Harpoon” Gryszkiewicz z Team ESCA Gaming opowiedział między innymi o wcześniejszych drużynach, problemach Dawidsonka z łączem i celach na przyszłość.

Michał: W wywiadzie na polsat games mówiłeś, że waszym celem jest utrzymanie się w lidze. W takim razie jak widziałeś poziomowo resztę drużyn?

Franciszek: Uważam, że w tym sezonie wszystkie drużyny oprócz K1CK, AGO i PDW są na bardzo podobnym poziomie. Dlatego wydawało mi się, że jest taka sama szansa na to, by nie zająć miejsca w play-offach, jak na to, by zająć czwarte miejsce. Wszystko zależało od nas, jak się pokażemy.

Jak wiemy, wiele drużyn kombinuje z tym, jak chcą grać czasami nawet całe splity. A wy od początku pokazywaliście bardzo dobrą grę pod skalowanie. Kiedy zdecydowaliście, że właśnie w taki sposób chcecie rozgrywać swoje mecze?

Bardzo dobrze się nam grało tym stylem, na scrimach wygrywaliśmy nim na bardzo dobre drużyny. Dlatego zdecydowaliśmy się grać pod skalowanie w Ultralidze, ale ostatnio na scrimach też próbujemy grać trochę inaczej i to również wychodzi. Także mamy też inne rzeczy do zaoferowania, jakby to już nie wypalało. 

Jak wam ogólnie idą treningi, na drużyny, z jakich regionów scrimujecie i w co celujecie z aktualną formą?

Scrimujemy na drużyny ze wszystkich regionów i aktualnie idzie nam bardzo dobrze. Jednak wcześniej, jak nie szły nam scrimy na dzień przed Ultraligą, to wygrywaliśmy swoje mecze. A jak teraz idą nam dobrze, to przegraliśmy na RGO i K1CK.

Jesteście dalej w gaming housie?

Teraz nie, ale jakby udało się nam wejść do play-offów, to wydaje mi się, że też byłby jakiś bootcamp.

Jak oceniasz panujące w nim warunki oraz atmosferę w drużynie?

Warunki w gaming housie są świetne, Bartosz Aparta zajmuje się nimi, więc wszystko jest profesjonalne. A atmosfera w drużynie jest super, ponieważ nasz menedżer dejf bardzo stara się, by była ona wybuchowa, gdy wygrywamy mecze. Natomiast przed oficjalnymi grami mamy odprawy, w których też mówi motywacyjne rzeczy. Poza tym nikt z nikim nie ma spiny i się bardzo dobrze dogadujemy.

Teraz cofnijmy się do przeszłości. Swoją przygodę z esportem zacząłeś w piratesports, jak wspominasz ten okres?

Przygodę zacząłem w Forsaken, jednak nie było to jeszcze aż tak profesjonalne. Za to piratesports kojarzę z tego, że miałem trochę szczęścia, że się tam dostałem. Wydaje mi się, że nie byłem jeszcze na takim poziomie, żeby grać w drugiej dywizji Ultraligi. Potrzebowałem tylko kogoś, kto pokaże mi jak grać na tym poziomie. Tym kimś był Inca, od którego bardzo szybko pochłonąłem wiedzę i byłem gotowy na grę w drugiej lidze.

Potem praktycznie tym samym składem zagraliście w Ultralidze. Dlaczego zdecydowaliście się na zmianę na pozycji supporta?

Nie zależało to od nas. Highway dostał lepszą ofertę, z drugiej ligi niemieckiej i zdecydował się, że tam pójdzie. Oczywiście nikt z nas nie miał z tym problemu, ponieważ prawdopodobnie każdy z nas jakby dostał taką ofertę, to by z niej skorzystał. A gdyby nie to, to gralibyśmy tym samym składem w wiosennym splicie, więc nie była to nasza decyzja.

Różnie jest odbierany debiut Team ESCA Gaming w wiosennym splicie, a ty jak go oceniasz?

Drużynowo na pewno nie było to coś, co chcieliśmy osiągnąć. Ludzie typowali nas na różnych miejscach, ale my stawialiśmy poprzeczkę dosyć wysoko i wydaje mi się, że była ona do osiągnięcia. Jednak w pewnym momencie wszystko zaczęło się psuć. My na dolnej alei umieraliśmy dwóch na dwóch w meczach na devils.one, mając wygrywający matchup. Synergia midlanera z junglerem działała na scrimach, a na oficjalnych meczach już nie, a Jaqen również słabiej grał. Wszystko zaczęła działać pod koniec splitu, ale wtedy już nie mieliśmy szans na awans do play-offów.

A co uważasz o swoich indywidualnych występach?

Na początku bardzo się stresowałem, więc prawie nic nie pokazałem. Jedynie udało mi się zrobić solo killa na Athera, Apheliosem na Kai’Se. Na polsacie nie było tego widać, ale potem wstawiłem to na twittera. A od około piątego/szóstego tygodnia przestałem się stresować i wtedy zacząłem grać tak, jak chciałem.

Latem prawie cały wasz skład się zmienił, lepiej gra ci się z marlonem na dolnej alei?

Zdecydowanie lepiej gra mi się z marlonem na dolnej alei. Myślę, że w przyszłości może on być wysoko na tej scenie.

Co nowego wnosi do waszej gry Vounghuard?

Na pewno wniósł ten styl, którym graliśmy w pierwszych dwóch tygodniach Ultraligi. A poza tym jest zorganizowaną osobą, planuje wszystko, wymyśla drafty i dobrze się z nim współpracuje.

Skąd pomysł na wybór Tryndamere na środkowej alei w meczu z AGO Rogue?

Graliśmy tym kilka scrimów i nie mogę powiedzieć, jak szły. Jednak w dzień meczu z AGO Rogue u Dawidsonka były spore burze, przez co miał on packet lossy skaczące od 5 do nawet 40 procent. A w trakcie meczu było mnóstwo pauz, gdyż Dawid cały czas resetował router, a miał od 200 do 300 pinga. Natomiast w drafcie mieliśmy początkowo pomysł, żeby marlon poszedł Karmą na mida, a Dawidsonek zagrał ze mną Yuumi. W końcu jednak powiedział, że pójdzie Tryndamere i najwyżej erki nie wciśnie, więc zdecydowaliśmy się na ten wybór.

Śledzisz rozgrywki LEC? W kim upatrujesz faworyta do zwycięstwa?

Śledzę wyniki, czasem skróty oglądam, a wczoraj obejrzałem wszystkie mecze. Bardzo podoba mi się skład Vitality, ponieważ jest taki pod social media. Kibicuje też G2 Esports oraz Rogue, a spodziewałem się, że Fnatic będzie dużo niżej, niż jest. Wydaje mi się, że Bwipo nie gra za dobrze i Adam prowadzi drużynę do zwycięstwa. Jednak faworytami są Rogue i G2.

Ostatnio często poruszany jest temat formatu w ligach. Preferowałbyś grać dalej BO1, czy może BO3, lub BO2?

Cały czas gramy BO1, więc nie wiem jak dobrze, byłoby grać co innego. Wydaje mi się, że BO1 jest lepsze dla gorszych drużyn. Na pewno jest lepsze dla nas, ponieważ w BO1 możemy wygrać na RGO lub K1, a w BO3 raczej by się to udało. Za to w meczach na inne zespoły nie robi to dużej różnicy, gdyż poziom i tak jest wyrównany.

Na którym miejscu byś się uplasował wśród polskich adc w Ultralidze?

Wydaje mi się, że byłbym na piątym miejscu.

A kogo uważasz za lepszego?

Luckera, Pukiego, Odiego i Zamulka.

Jaki jest twój esportowy cel na najbliższy rok?

Spoko byłoby wystąpić w fazie play-in EU Masters, jednak jest to bardziej marzenie. A głównym celem jest to, by moja kariera cały czas nabierała tempa, żebym cały czas się rozwijał. A w przyszłości chciałbym pójść do jakiejś innej ligi i spróbować swoich sił.