Według Tweeta opublikowanego przez Nicka „LS-a” De Cesare'a w północnoamerykańskiej lidze LoL-a dochodzi do kuriozalnej sytuacji. Gracze głównych składów mają odmawiać treningu z akademiami z obawy o swoje miejsca pracy.

Reprezentanci Ameryki Północnej to dotychczas najgorzej radzący sobie gracze na tegorocznych mistrzostwach świata w League of Legends. Dwa spośród  trzech zespołów -FlyQuest, Team SoloMid oraz Team Liquid – odnotowały wyłącznie porażki. Wyjątkiem jest drużyna PowerOfEvil, która jako jedyna odniosła triumf, lecz nie przeciwko wymagającemu oponentowi, albowiem ich rywalem było rosyjskie Unicorns of Love.

Sytuacja była motorem napędowym do postu Tylera „FionnOnFire” Erzbergera, jednego z dziennikarzy portalu ESPN. Stwierdził on, że wszystkie zespoły występujące w LCS powinny przemyśleć swój plan inwestycyjny. Średnie wynagrodzenie w wysokości 400 tys. dolarów rocznie dla pojedynczego gracza uznał za zdecydowanie zbyt wywindowane względem osiąganych przez nich wyników. Trzeba przyznać, że ciężko się z nim nie zgodzić. Jednocześnie zasugerował, że najlepszym miejscem na wydanie ogromnej sumy „zielonych” byłby rozwój amatorskiej sceny, która stałaby się potencjalnym źródłem młodych talentów.

Oliwy do ognia dolał jednak Nick „LS” De Cesare. Wdając się w dyskusję poparł zdanie, że wypłaty wydawane graczom z Ameryki Północnej są zbyt obfite porównując do tego, co rejon ma do zaoferowania. Druga część wypowiedzi okazała się jednak bardziej wstrząsająca. Komentator LCK wyjawił bowiem, że zawodnicy głównych składów odmawiają treningów przeciwko akademiom. Powodem są obawy przed wzrostem umiejętności młodszych kolegów, a co za tym idzie, zajęcie przez nich miejsc w wyjściowych piątkach LCS. Warto jednak nadmienić, że LS nie wymienił konkretnych drużyn, w których dochodzi do opisanej sytuacji. Przekazana informacja nie została także przez nikogo potwierdzona.

Trzeba przyznać, że poglądy dziennikarza wydają się słuszne. Idealnym przykładem potencjały drzemiącego w młodych graczach Ameryki Północnej jest Edward „Tactical” Ra, strzelec głównego składu Team Liquid. Czy nowe pokolenie stanowi zatem zagrożenie? Z całą pewnością, jednak powinno ono być źródłem motywacji. Odmowa scrimów  jest jednak działaniem samolubnym, w dłuższym rozrachunku szkodzącym całości regionu.